fot. youtube.com

W. Gadowski: Polska jest wrogiem, bo jest katolicka

Witold Gadowski podczas środowego „Komentarza Tygodnia” powiedział, że organy propagandy lewackiej atakują teraz Polskę, bo jest katolicka. Dziennikarz poruszył kwestie ostatniego Marszu Niepodległości, reform w naszym kraju oraz sukcesów Polaków w przedsiębiorczości.

Witold Gadowski podjął temat Marszu Niepodległości, który odbył się w Warszawie 11 listopada – najważniejszym dniu dla polskiej państwowości w roku.

– Po tym marszu zagraniczne ośrodki propagandy marksistowskiej, okrzyknęły, że w Polsce maszerowało ponad 60 tys. faszystów. Ileż to sanatoriów na umysłowo chorych, opętanych marksistowską ideologią ludzi trzeba będzie otworzyć, gdy Europa na powrót stanie się Europą? (…) To, że organy propagandy lewackiej skaczą teraz na Polskę, to się nie dziwcie. Polska jest jedynym krajem katolickim, wobec czego wrogiem jest Jezus Chrystus i katolicyzm. A skoro Polska jest katolicka, to i wrogiem jest Polska. Spokojnie, przetrwamy to. Mamy takie siły do pomocy, że wszystkie zjednoczone siły diabelstwa mogą nam najwyżej napsuć krwi – akcentował redaktor.

Dziennikarz poruszył także kwestię opracowania założeń reformy Sądu Najwyższego przez Małgorzatę Gersdorf – Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego.

– Lekarze sami mają pisać ustawy dotyczące wykonywania przez siebie zawodu, Sąd Najwyższy sam ma napisać, jak ma funkcjonować, najlepiej, żeby prezydent sam napisał ustawę o swoich kompetencjach, a rząd sam napisał, czym ma się zajmować i jak ma być rozliczany. To filozofia marksistowska. Nie dziwię się, że z tych środowisk wychodzą takie postulaty, bo to marksiści byli autorami idei, według których cały proletariat miał jeść kawior. To, że przebiegało to przez usta przedstawicieli, tylko jeszcze bardziej nobilitowało proletariat. To przedstawiciele są najbardziej światłymi luminarzami prezentującymi dane środowisko – zwrócił uwagę.

Minęły 2 lata od powołania rządu premier Beaty Szydło. Redaktor podkreślił, że rząd działa i ma kilka sukcesów, wśród których największym są notowania w dziedzinie gospodarki.

– W gospodarce rzeczywiście jest dobrze. Pan Mateusz Morawiecki ma sporo szczęścia (…). Wydaje się, że wie, co robi, bo wskaźniki makroekonomiczne są coraz bardziej optymistyczne. Nieoptymistyczne jest jednak to, że spada bezrobocie. Rynek pracy zaczyna być rynkiem, na którym poszukuje się rąk do pracy – powiedział autor „Komentarza Tygodnia”.

Natomiast – jak zaznaczył Witold Gadowski – nie jest najlepiej w sprawie ukarania tych, którzy rozkradali Polskę.

– W ciągu 8 lat rządów koalicji PO-PSL ukradziono z Polski ponad 500 mld zł. Najgorsze jest to, że ci złodzieje, to przy okazji nieudacznicy. Większość tych pieniędzy trafiła w obce ręce – zagranicznych aferzystów i koncernów, natomiast ochłapy niedojedzone ze stołu wpadły w gąbki szmondaków. To jest podwójnie hańbiące i zasługujące na napiętnowanie (…). Nikogo nie zamknięto, nie uruchomiono programu „Cela plus” – wskazał dziennikarz.

Redaktor mówił także o nagraniach, które wypłynęły z obrad komisji ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej.

– Okazuje się, że członkowie komisji ustalali pomiędzy sobą, jaką wersję będą prezentować „ciemnemu ludowi”, bo „ciemny lud to kupi” (…). Z nagrań wynika, że w ogóle nie możemy brać pod uwagę ustaleń komisji Jerzego Millera, bo były one propagandowe, a nie prawdziwe – ocenił autor „Komentarza Tygodnia”.

Dziennikarz w swoim programie zwrócił również uwagę na ogromnego ducha przedsiębiorczości w Polsce. Szczególnie podkreślał sukcesy na arenie międzynarodowej manufaktur ceramicznych wokół Bolesławca oraz zakładu „Kufieta” w Wodzisławiu Śląskim.

– Potrafimy konkurować na rynku europejskim w każdej dziedzinie, za którą się zabierzemy. To już nie tylko transport, gdzie jesteśmy potęgą nr jeden, ale kilka innych dziedzin, w które powoli wchodzimy. Powraca polska myśl techniczna, przedsiębiorczość, pomysły i niesłychana zdolność do improwizacji, która staje się normą, nową jakością i obliczem Polaków w świecie – powiedział Witold Gadowski.

RIRM

drukuj