fot. Marek Młodzianowski

Fundacja Red is Bad z wolontariuszami wyrusza wspomóc Polaków na Kresach Wschodnich

W dniach 13-15 października członkowie Fundacji Red is Bad wraz z wolontariuszami wyruszą w podróż na Kresy Wschodnie, w ramach akcji Polacy Rodakom na Kresach, by wspomóc Polaków mieszkających na Ukrainie. Jak powiedział w wywiadzie z portalem Radia Maryja Radosław Hołodniuk, koordynator wyjazdu, wyznajemy zasadę: „Kraj jest na tyle silny, na ile dba o swoich obywateli”.


Mateusz Antczak: Na czym polega akcja Polacy Rodakom na Kresach?

Radosław Hołodniuk: W dn. 13-15 października wybieramy się na Kresy Wschodnie. Odwiedzimy m.in. parafię w Dolinie. Tam nasz zaprzyjaźniony ks. Krzysztof Panasowiec prowadzi szkółkę dla dzieci, gdzie m.in. uczy języka polskiego i prowadzi zajęcia kulturalne. Zawozimy mu artykuły, które dla niego zbieramy, tj. śpiwory, namioty, słodycze dla dzieci, sprzęty sportowe. Następnie wyruszamy do cmentarzy w Buczaczu i Korościatynie, gdzie zapalimy znicze na mogiłach Polaków pomordowanych głównie przez UPA. Naszym kolejnym przystankiem jest Lwów, gdzie odwiedzimy nasze cztery zaprzyjaźnione rodziny. Wśród nich jest Jadwiga Zappe, która od trzech pokoleń uczy Polaków we Lwowie. Pani Jadwiga była za swoją działalność nagradzana m.in. przez śp. Lecha Kaczyńskiego czy obecnego prezydenta Andrzeja Dudę.

MA: W jakim celu jest taka akcja?

RH: Chcemy wesprzeć Kresowiaków na tyle, ile możemy.

MA: Jest to pierwsza tego typu akcja Fundacji Rad is Bad?

RH: Tak. Wcześniej również wspieraliśmy Polaków na Wschodzie, ale w ramach Fundacji Rad is Bad jest to nasza pierwsza taka akcja.

MA: Jaka jest sytuacja osób, do których jedziecie?

RH: Taka, jak większości Polaków na Ukrainie. Nie jest to kolorowa rzeczywistość. Ks. Panasowiec z parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Dolinie powiedział nam, że tak naprawdę potrzebuje wszystkiego, co jesteśmy w stanie mu zaoferować. Nasze rodziny lwowskie również nie opływają w luksusy. Żyją raczej bardzo skromnie. Na ile możemy, na tyle pomagamy, bo ci ludzie wiele zrobili dla kultywowania polskości na Kresach.

MA: Co wam, jako uczestnikom, dają takie wyjazdy?

RH: Dla nas jest to czysta przyjemność i podziękowanie ludziom, którzy żyją na wygnaniu przez historię, ale nie uciekli stamtąd tylko siedzą tam, niczym małe ostatnie świeczki. Oni ciągle rozpalają polskość na Ukrainie, naszych dawnych Kresach Wschodnich. Wyznajemy zasadę: „Kraj jest na tyle silny, na ile dba o swoich obywateli”. To jest nasz wyznacznik.

MA: Dziękuję za rozmowę.

***

Wyjazd można wesprzeć dostarczając do sklepów stacjonarnych Red id Bad dary, które chcielibyście państwo przekazać Rodakom. Mile widziane są np. śpiwory, akcesoria sportowe i szkolne, słodycze, zabawki. Więcej na Facebooku pod wydarzeniem: Polacy Rodakom na Kresach [kliknij].

RIRM

drukuj