fot. PAP/EPA

Francuzi lekceważą niebezpieczeństwo związane z epidemią koronawirusa

We Francji, mimo rosnącej liczby zakażeń i zgonów spowodowanych koronawirusem, nakaz pozostawania w domu nie jest w pełni respektowany.

Na początku tygodnia francuski prezydent Emmanuel Macron skierował do swoich rodaków specjalne orędzie dotyczące walki z pandemią koronawirusa.

– Postanowiłem wzmocnić środki mające na celu ograniczenie naszego ruchu i kontaktów do absolutnie niezbędnych – zapowiedział Emmanuel Macron.

Od wtorku wyjście z domu możliwe jest we Francji wyłącznie z pisemnym uzasadnieniem i jedynie w celu wyższej konieczności. Chodzi o zakupy produktów spożywczych, dojazd do pracy, lekarza bądź apteki. Ograniczenia mają obowiązywać przez dwa tygodnie, jednak okres ten – jak zaznaczył francuski minister spraw wewnętrznych – może zostać wydłużony.

– W razie potrzeby nasz rząd podejmie decyzję o przedłużeniu tego okresu. Ale nie możemy wskazać, czy to będą trzy tygodnie czy miesiąc. Na bieżąco obserwujemy sytuację i dostosowujemy do niej naszą strategię, mając w tej chwili tylko jeden cel: wygrać wojnę z koronawirusem – wskazał minister spraw wewnętrznych Francji.

To dążenie do zwycięstwa utrudnia postawa części społeczeństwa, które nie przestrzega nakazu pozostawania w domu. Życie towarzyskie z zamkniętych restauracji i kawiarni przeniosło się na francuskie plaże, lokalne osiedla i ulice.

– Rząd powiedział, że musimy zostać w domu. Tak, ale musimy również ćwiczyć, opalać się. Zatem 30 minut na jogging i wracamy do domu – podkreślił turysta z Filipin przebywający we Francji.

W każdy wieczór o godz. 20.00 mieszkańcy osiedli francuskich miast wychodzą na balkony klaszcząc, gwiżdżąc i śpiewając. To forma podziękowania dla ratowników medycznych i osób pracujących w służbie zdrowia, którzy walczą z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

– To jest chwila dzielona z naszymi sąsiadami, w której chcemy wyrazić naszą jedność w tym trudnym czasie. Chcemy także wyrazić wdzięczność wszystkim pracownikom służby zdrowia. To ludzie, którzy się nami opiekują. Potrzebujemy ich. To jest nasz pomysł na podziękowanie im na odległość. Myślę, że oni to usłyszą – mówi obywatelka Francji.

Liczba osób zakażonych koronawirusem we Francji przekroczyła 11 tysięcy, a liczba zgonów przekroczyła 370 osób.

TV Trwam News

drukuj