fot. flickr.com

Francja: paraliż kraju na chwilę przed Euro 2016

Na kilka dni przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej obraz Francji nie rysuje się zbyt optymistycznie. Nadal obowiązuje stan wyjątkowy. Przez kraj przetacza się też fala protestów. Do tego doszła klęska powodzi.

Francja w ostatnim czasie przeżywa szereg problemów, które osłabiają jej prestiż – mówi politolog dr Mirosław Habowski.

– Przede wszystkim zasłynęła w ostatnim czasie z zamachów terrorystycznych, których padła ofiarą. Elity europejskie  francuskie nie bardzo odważają się zdiagnozować, kto te zamachy robił, szukając jakiś eufemistycznych, pozornych wyjaśnień, tak by pozostać zgodnym z oficjalnie przyjmowaną ideologią, a niekoniecznie zgodnie z rzeczywistością – podkreśla dr Mirosław Habowski, politolog.

We Francji nadal obowiązuje stan wyjątkowy. Kolejny problem, z którym boryka się kraj nad Sekwaną, to fala protestów i strajków przeciw reformie prawa pracy. Z różnym natężeniem paraliżują one transport.

– To jest częściowo sprawa polityczna, oczywiście nie tylko sprawa społeczna, te protesty to przygrywka przed zbliżającymi się wyborami, które najprawdopodobniej przegra Francois Hollande – mówi dr Andrzej Szabaciuk z KUL.

W obecnym czasie poparcie dla władz w Paryżu jest bardzo niskie.

– Rekordowo niskie wsparcie, jakie ze strony społeczeństwa ma zarówno prezydent Hollande, jak i rząd francuski – jest to poniżej 15 proc. a w przypadku prezydenta nawet ok. 11 proc. To rodzi pytanie, jaka jest demokratyczna legitymizacja współczesnych władz tego państwa. Oni de facto nie mają już mandatu społecznego do działania – zwraca uwagę  dr Mirosław Habowski, politolog.

W siłę rośnie za to Front Narodowy z którym nadzieję na poprawę sytuacji wiąże coraz więcej Francuzów.


TV Trwam News/RIRM

drukuj