fot. twitter.com

Francja: Ksiądz brutalnie zamordowany w kościele w Normandii

Dwóch napastników brutalnie zamordowało księdza oraz ciężko zraniło co najmniej jedną osobę w kościele w Normandii, na północy Francji. Wcześniej wzięli pięciu zakładników. Wtargnęli do kościoła podczas Mszy świętej.

Portal dziennika „Le Figaro” pisał, że chodziło o księdza, dwie siostry zakonne oraz dwóch wiernych. Jednej z sióstr udało się uciec z kościoła i zawiadomić o tym, co dzieje się w środku. Policja otoczyła świątynię i zastrzeliła napastników. Cały dramat trwał około 40 minut. Sprawą zajmują się śledczy ds. terroryzmu.

Francuskie media na bieżąco podają szczegóły tego zamachu. Można zaobserwować panikę wśród rządzących – mówi ks. prał. dr Krystian Gawron, wicerektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji.

– W czasie Mszy św. dwóch napastników – terrorystów weszło do kościoła. Było tam zaledwie pięć osób. Napastnicy poderżnęli gardło księdzu, jedną osobę ciężko zranili, trzy zostały jakoś ocalone przez francuskie służby bezpieczeństwa. To sytuacja, o której mówi prezydent, a także wszyscy ważni politycy. We Francji jest panika, bo zamachy się mnożą, a władze, policja i organizacje antyterrorystyczne wydają się być spanikowane – wyjaśnia ks. Krystian Gawron.

Pałac Elizejski podał, że do miejscowości Saint-Etienne-du-Rouvray, gdzie doszło do ataku, udaje się m.in. prezydent Francois Hollande.

Do incydentu doszło w czasie, gdy Francja jest w stanie najwyższej gotowości po serii zamachów. Do ostatniego doszło 14 lipca, gdy zamachowiec podczas obchodów święta narodowego staranował ciężarówką tłum na miejskiej promenadzie i zabił 84 osoby.

 

RIRM

drukuj