Filipiny: narasta proceder wcielania dzieci do grup terrorystycznych

Na Filipinach coraz więcej dzieci jest wykorzystywanych przez grupy terrorystyczne, jako żołnierze. O sprawie informuje Radio Watykańskie. 

Ks. abp Martin Jumoad jest zaniepokojony coraz większą liczbą dzieci-żołnierzy w grupach terrorystycznych na południu Filipin.

,,Od lat rekrutują dzieci organizacje islamistyczne, takie jak choćby Abu Sayyaf” – powiedział metropolita Ozamiz w rozmowie z azjatycką agencją katolicką UCAN.

Powodem dla którego dzieci dołączają do tych ugrupowań, jest ubóstwo i brak opieki rodzicielskiej. Jak wskazuje dr Łukasz Fijałkowski z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego – problem dzieci – żołnierzy dotyczy nie tylko Filipin i chodzi tu o ogromne liczby pokrzywdzonych.

– Jest to element szerszego zjawiska, które występuje na świecie, szacunki mówią o ok. 300 tys. dzieci-żołnierzy w skali całego świata – mówi dr Łukasz Fijałkowski.

Problem dotyczy takich krajów jak Somalia, Demokratyczna Republika Konga, Republika Środkowej Afryki, Sudan Południowy, Uganda, a także Sri Lanka, Jemen, Kolumbia, Birma czy Syria. Niektóre z dzieci w chwili rekrutacji nie mają nawet dziesięciu lat.

– To nie dotyczy tylko Azji i Filipin, tylko całego świata, od Ameryki Łacińskiej przez Afrykę, Azję Wschodnią,  Azję Południowo-Wschodnią – podkreśla dr Łukasz Fijałkowski.

Większość dzieci trafia w szeregi różnych organizacji zbrojnych pod przymusem – są na przykład porywane. Tam doświadczają niewyobrażalnej traumy, gdyż są zmuszane do zabijania, stają się ofiarami gwałtów, czy zostają kalekami.

W Nigerii dziewczynki są wykorzystywane do samobójczych zamachów bombowych. W krajach trzeciego świata pomoc dzieciom-żołnierzom niosą m.in. katoliccy misjonarze, którzy starają się przywrócić je do normalnego życia, zapewniają edukację, pomoc duchową i psychologiczną.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj