PAP/EPA

Eskalacja konfliktu w Ziemi Świętej 

Zaostrza się konflikt między Izraelem a Palestyńczykami. Protesty przeciwko przesiedleniom palestyńskich rodzin ze wschodniej Jerozolimy doprowadziły do wzajemnych ataków rakietowych. Rośnie liczba zabitych.

Konflikt zaognił się po pełnym przemocy dniu w Jerozolimie. Do starć doszło na wzgórzu świątynnym. Izraelska policja wkroczyła do meczetu Al Aksa po tym, gdy Palestyńczycy próbowali zablokować wejście na jego teren skrajnym organizacjom żydowskim.

Od początku ramadanu trwają protesty przeciwko przesiedleniom palestyńskich rodzin ze wschodniej Jerozolimy. W poniedziałek rozpoczęła się wymiana ognia między Izraelem a Hamasem. W Akszelonie od palestyńskich rakiet zginęły dwie izraelskie kobiety, a co najmniej siedemdziesiąt osób trafiło do szpitali. Benjamin Netanjahu, premier Izraela, zapowiedział zwiększenie ataków.

– Nie pozwolimy, aby elementy ekstremistyczne zakłócały pokój w Jerozolimie. Będziemy zdecydowanie i odpowiedzialnie egzekwować prawo i porządek. Będziemy nadal zapewniać wolność wyznania wszystkim religiom, ale nie pozwolimy na gwałtowne zamieszki – poinformował premier Izraela.

Palestyńskie Ministerstwo Zdrowia podało, że w wyniku izraelskich ataków w Strefie Gazy zginęło co najmniej trzydzieści osób, a ponad sto zostało rannych. Wśród poszkodowanych są dzieci.

Anthony Blinken, sekretarz stanu USA, wzywa do mediacji i zaprzestania wzajemnych ataków.

– Jestem głęboko zaniepokojony atakami rakietowymi, które obserwujemy teraz, a  które muszą się natychmiast skończyć. Wszystkie strony muszą zmniejszyć napięcia i podjąć kroki w celu uspokojenia sytuacji – powiedział Anthony Blinken, sekretarz stanu USA.

Podobny apel wystosowała Unia Europejska.

TV Trwam News

drukuj