pixabay.com

Emerytury stażowe

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie komisji, która zajmie się m.in. kwestią emerytur stażowych. O wprowadzenie świadczenia zabiega NSZZ „Solidarność”.

Emerytury stażowe to znaczna obniżka wieku emerytalnego. Od lat domaga się tego „Solidarność”. Wznawianie dyskusji na temat projektu budzi dużo emocji. W Sejmie czekają dwa projekty ustawy dot. emerytur stażowych. Prezydencki projekt zakłada przechodzenie na emeryturę poniżej ustawowego wieku. Tu decyduje staż pracy 39 lat w przypadku kobiet, a 44 lata w przypadku mężczyzn. Stawka zgromadzonego kapitału nie może być niższa niż minimalna emerytura. Z projektu prezydenta mogłyby skorzystać osoby objęte KRUS-em. Drugi obywatelski projekt złożyła Solidarność. Projekt, pod którym zebrano 235 tys. podpisów, zakłada przejście na emeryturę  kobiet po 35 latach pracy, a mężczyzn po 40. Tu również trzeba zgromadzić składki na co najmniej najniższą emeryturę. Rząd nie zabierał jeszcze jasnego stanowiska w tej sprawie, choć prezes PiS, Jarosław Kaczyński, powiedział, że nie stać nas na takie rozwiązanie, a na emeryturę przechodziłyby osoby w pełni sił. Premier Mateusz Morawiecki pytany o taką możliwość powiedział, że ten temat będzie dyskutowany ze związkowcami w ramach specjalnie powołanej komisji.

Kilka tygodni temu dyskutowaliśmy z przedstawicielami NSZZ „Solidarność”. Ustaliliśmy wówczas, że wszystkie najistotniejsze tematy zostaną wypracowane właśnie w ramach specjalnie powołanej komisji. Zgodnie z obietnicą powołaliśmy taką komisję – mówił Mateusz Morawiecki, premier RP.

Premier przypomniał również, że za rządów Zjednoczonej Prawicy dokonano wysokich, niespotykanych wcześniej waloryzacji, a poprzez 13. i 14. emeryturę został wzbogacony system emerytalny. To elementy kosztowne dla budżetu, są jednak wsparciem dla najbardziej potrzebujących emerytów.

TV Trwam News

drukuj