fot. sxc.hu

Ekonomiści: podwyższenie płac to dobry pomysł

Ekonomiści pozytywnie oceniają propozycje rządu ws. minimalnego wynagrodzenia w przyszłym roku na poziomie 2 tys. zł brutto. Oznacza to wzrost w stosunku to 2016 roku o ponad 8 proc. Taka propozycja zostanie przedstawiona Radzie Dialogu Społecznego.

Jeżeli strona społeczna przyjmie propozycję, minimalna stawka godzinowa, której wprowadzenia chce rząd, mogłaby wynieść nie jak wcześniej zakładano 12 zł, a 13 zł. Resort rodziny i pracy proponował rządowi kwotę 1920 zł. Rada Ministrów uznała, że to kwota niewystarczająca.

Jerzy Bielewicz – prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” podkreśla, że państwa nie stać, aby obywatele zarabiali mało. Wskazuje, że od wyższych zarobków do budżetu wpływają także wyższe podatki.

– Gdyby Polacy zarabiali dwukrotnie więcej nie byłoby deficytu w ZUS-ie. System ubezpieczeń społecznych byłby wypłacalny. Państwa nie stać na to, żeby obywatele byli biedni. Obywatele to państwo plus majątek, plus jeszcze kilka innych elementów, ale przede wszystkim obywatele i ich zasobność świadczy też o zasobności państwa. 2000 zł to nie są porażające zarobki. Radziłbym to przeliczyć na euro, czyli to jest 500 euro – podkreśla Jerzy Bielewicz.

Obecnie pensja minimalna wynosi 1 850 zł brutto. Jeszcze w 2007 roku wynosiła 936 zł brutto.

RIRM

drukuj