fot. PAP/Jacek Turczyk

E. Witek: w naszym przekonaniu M. Kamiński i M. Wąsik są ułaskawieni i mogą wypełniać swoje obowiązki

W naszym głębokim przekonaniu Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są osobami ułaskawionymi i normalnie mogą wypełniać swoje obowiązki – mówiła dziś szefowa gabinetu politycznego premier, Elżbieta Witek, odnosząc się do sporu kompetencyjnego na linii Sąd Najwyższy – prezydent.

Od 8 czerwca w Trybunale Konstytucyjnym toczy się postępowanie w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem Andrzejem Dudą a Sądem Najwyższym w sprawie prawa łaski, jakie zastosował Andrzej Duda wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. W ocenie prezes TK Julii Przyłębskiej Sąd Najwyższy złamał prawo, nie zawieszając postępowania w ich sprawie do czasu rozstrzygnięcia przez TK tego sporu.

W czerwcu bieżącego prokurator generalny Zbigniew Ziobro zaskarżył do TK przepis Kodeksu postępowania karnego pozwalający wnosić kasację na niekorzyść podsądnego w przypadku zastosowania wobec niego aktu łaski przez prezydenta.

W piątek do sprawy odniosła się Elżbieta Witek w „Kwadransie politycznym” w TVP. Jak podkreśliła prezydent miał prawo zastosować prawo łaski i z niego skorzystał.

– W konstytucji nie ma żadnego zapisu mówiącego, że prawo łaski jest czymś uwarunkowane. To jest prawo, które należy się prezydentowi RP i z tego prawa prezydent Duda skorzystał – zaznaczyła szefowa gabinetu politycznego premier.

– W naszym głębokim przekonaniu obaj panowie są ułaskawieni i normalnie mogą wypełniać swoje obowiązki” – dodała minister. Zwróciła jednocześnie uwagę, że to co się dzieje wokół tej sprawy jest „także przyczynkiem pokazującym, że zmiany w systemie sądownictwa są naprawdę bardzo konieczne”. „Żeby żaden obywatel nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, że sąd stanie przeciwko niemu, mimo argumentów, mimo dowodów i odmówi mu prawa albo do obrony, albo do odwołania się do sądu wyższej instancji, czy np. trybunału międzynarodowego – mówiła Elżbieta Witek.

Polityk dopytywana, czy zachowanie SN interpretuje jako zachowanie w ramach przepisów prawa czy w porządku pewnej walki politycznej, stwierdziła: „Ja to odbieram jako element walki”.

– W naszym przekonaniu SN w ogóle nie powinien rozpoczynać procedury. Jeżeli jednak SN procedurę rozpoczął, to zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa kiedy TK rozstrzyga spór, powinien zawiesić postępowanie – wskazała.

– SN coś zrobił, rozpoczął procedurę i myślę, że nie bardzo wie jak z tego w tej chwili wyjść. Trybunał Konstytucyjny mówi, że od orzekania tego czy coś jest zgodne z konstytucją czy nie, jest TK, w związku z tym ja nie odczytuję tego inaczej jak branie udziału w takiej grze politycznej, gdzie walka toczy się o to, żeby sądy były jednak sprawiedliwe – dodała szefowa gabinetu politycznego premier.

1 sierpnia Sąd Najwyższy zbada wniosek Prokuratora Generalnego o zawieszenie sprawy kasacyjnej w sprawie Kamińskiego i innych b. szefów CBA – z powodu badania przez TK sporu kompetencyjnego między prezydentem a SN co do prawa łaski. W ocenie rzecznika SN sędziego Michała Laskowskiego nie ma takiego sporu. Prezes TK Julia Przyłębska ocenia, że nie zawieszając swego postępowania, SN łamie prawo.

PAP/RIRM

drukuj