E. Kowalewska o otwarciu „przychodni aborcyjnej” w Warszawie: To całkowite łamanie prawa, czyli po prostu żyjemy w kraju, w którym prawa nie ma

To jest prowokacja i wobec polityków, którzy się bronią przed pomysłem legalizacji aborcji, jak również wobec całego społeczeństwa, które jednak w Polsce w większości nie popiera takich pomysłów. Poza tym jest to całkowite łamanie prawa, czyli po prostu żyjemy w kraju, w którym prawa nie ma – mówiła w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Ewa Kowalewska, prezes Human Life International Polska, odnosząc się do otwarcia „przychodni aborcyjnej” zaraz obok Sejmu. Nielegalna placówka oferuje m.in. zabijanie dzieci za pomocą niedozwolonych w Polsce i bardzo niebezpiecznych środków poronnych.

Niedaleko kompleksu sejmowego przy ul. Wiejskiej w Warszawie aktywiści na rzecz zabijania nienarodzonych dzieci z organizacji Aborcyjny Dream Team otworzyli w Dzień Kobiet tzw. przychodnię aborcyjną „Abo Tak”. Choć prawo zabrania pomocnictwa w tzw. aborcji, policja twierdzi, że na razie nie może nic zrobić. Mówił o tym na antenie Radia Maryja dyrektor CitizenGO Polska, [Filip Marinov].

– To jest prowokacja i wobec polityków, którzy się bronią przed pomysłem legalizacji aborcji, jak również wobec całego społeczeństwa, które jednak w Polsce w większości nie popiera takich pomysłów. Poza tym jest to całkowite łamanie prawa, czyli po prostu żyjemy w kraju, w którym prawa nie ma – zaznaczyła Ewa Kowalewska.

„Przychodnia” ma dawać porady i stosować tzw. aborcję farmakologiczną, czyli środki poronne. Bywają one zabójcze nie tylko dla dzieci, ale również kobiet je zażywających.

– Pigułka aborcyjna powoduje bardzo poważne problemy zdrowotne u kobiet, nawet zgony. Widzimy to w wymiarze całego świata, to nikogo nie rusza. Kobiety, które się dają na to nabrać, mówią, że takiego bólu jaki powodują te środki farmakologiczne w życiu nie doświadczyły – zwróciła uwagę prezes Human Life International Polska.

Ewa Kowalewska wskazała przy tym, że tabletki poronne to bardzo często środki niewiadomego pochodzenia.

– Cały system farmaceutyczny od tego się odżegnuje, bo to jest środek niedopuszczony w Polsce. Jeżeli kobieta to dostanie, to bierze to na własne ryzyko. (…) Te piguły (…) bardzo często są wyprodukowane w Chinach, w Indiach, w ogóle nie trzymają standardów. Tak na dobrą sprawę to w ogóle nie wiadomo co te kobiety łykają. To jest szaleństwo, to jest krzywdzenie kobiet w Dzień Kobiet. (…) To jest przeciwko prawu, przeciwko naszemu narodowi i przeciwko każdemu z nas i przeciwko kobietom – podkreśliła działaczka pro-life.

Prezes Human Life International Polska zachęciła przy tym do podpisania [petycji] przeciw funkcjonowaniu nielegalnej „przychodni aborcyjnej”.

Całość rozmowy z Ewą Kowalewską jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj