(fot.PAP)

Dziś wyrok sądu ws. strajku ostrzegawczego z lipca 2009 r.

Sąd rejonowy w Lubinie wyda dziś wyrok ws. 9 szefów związków zawodowych działających w KGHM za zorganizowanie dwugodzinnego strajku ostrzegawczego w 2009 roku.

 

Do strajku przystąpiło wówczas 9 organizacji związkowych z załogą. Strajk był wynikiem złamania umowy społecznej i ogłoszenia przez ministra Aleksandra Grada prywatyzacji spółki KGHM SA.

 

Związkowcy wystosowali przed strajkiem komunikat do premiera, ministra skarbu i prezesa KGHM z prośba o zaprzestanie jego sprzedaży. Przez 20 dni nie otrzymali jednak odpowiedzi.

 

Z opinii prawnej sporządzonej przez kancelarię wynikało, że związkowcy mają prawo zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych ogłosić taki strajk – powiedział Józef Czyczerski, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi.

 

„Okazało się, że buńczuczne zapowiedzi pana premiera idą w tym kierunku, że nie będzie z nikim rozmawiał, oni zostali wybrani jako wybrańcy narodu i oni będą podejmowali decyzję, nie muszą nikogo pytać. Ich nie interesują żadne ustawy. W dniu 8 sierpnia 2009 roku, została skierowana sprawa przez Radę Ministrów, że pakiet minimalny – 10, pakiet maksymalny – całkowita prywatyzacja. W związku z tym nie było innego wyjścia, w dniu 10 sierpnia ogłosiliśmy, że 11 sierpnia od godziny 6.00 odbędzie się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Dzisiaj, mimo, że minęło tyle lat, dalej jestem szykanowany”– informuje Józef Czyczerski.

 

Prokuratura dwukrotnie umarzała postępowanie. Jednak na wniosek sądu przygotowano subsydiarny akt oskarżenia i po 14 rozprawach nastąpi dziś publikacja wyroku.

 

Sąd w postępowaniu nie uznał racji związków zawodowych i twierdzi, iż prywatyzacja nie podlega przepisom ustawy o sporach zbiorowych i skłania się do uznania winnym oskarżonego związkowca.

 

„Sprawą prokurator zajmował się już dwa razy, tyle samo sprawa została  umarzana. Okazało się, że to było niewystarczające dla władz Polskiej Miedzi. Herbert Wild, zatrudnił kancelarię z Wrocławia i  profesora Giezka, który sporządził akt oskarżenia. W tej chwili po 15 rozprawach, ma być ogłoszony wyrok. Oskarżonym grozi kara do 3 lat więzienia” – dodał Józef Czyczerski.

 

Jak powiedziała mec. Elżbieta Barys, radca prawny, sąd chce ominąć ustawę o sporach zbiorowych uważając, że prywatyzacja nie podlega pod tą ustawę.

 

„W związku z tym należy się spodziewać, że zostanie ogłoszony wyrok skazujący. Jest to szukanie luk prawnych, gdzie można łamać umowy społeczne. Co więcej ponoszą przy tym konsekwencje związkowcy. Oczywiście nie będzie to koniec procesu bo będzie apelacja. Moim zdaniem, w Polsce jest stosowane prawo, ale nie ma sprawiedliwości” – stwierdziła mec. Elżbieta Barys.

 

 

Wypowiedź Józefa Czyczerskiego:

Audio MP3
Pobierz

Wypowiedź Elżbiety Barys:

Audio MP3
Pobierz                                                          

 

RIRM

drukuj