fot. PAP/EPA

Watykan: wierni modlą się o pokój w Syrii

Odpowiadając na apel Ojca św. Franciszka, Kościół w Polsce zaapelował, by dzisiejszy dzień stał się dniem postu i modlitwy w intencji pokoju w Syrii. W Radiu Maryja i TV Trwam o godz. 19:00 rozpoczęła się transmisja z Watykanu. Modlitwie przewodniczy Papież Franciszek.   

Wierni odmówią modlitwę różańcową, będą uczestniczyli  w Adoracji Eucharystycznej, w czasie której obok czytań biblijnych odmówione zostaną modlitwy o pokój czterech Papieży: Piusa XII, Jana XXIII, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ostatnim elementem czuwania będzie rozbudowana brewiarzowa liturgia czytań.

W ubiegłą niedzielę Papież podczas modlitwy Anioł Pański wezwał cały Kościół do solidarnego zabiegania o pokój w Syrii. Ojciec św. wybrał sobotę, 7 września, na dzień modlitwy i postu w intencji pokoju dla tego narodu.

<< Więcej >>

Papież Franciszek będzie dziś  przewodniczył modlitewnemu czuwaniu na placu św. Piotra od godz. 19:00, które potrwa do północy. W tym samym czasie w jedności z Ojcem św.  będą modliły się miliony osób na całym świecie. Transmisję przeprowadzą Radio Maryja i TV Trwam.

Ustanawiając światowy dzień modlitwy i postu w intencji pokoju w Syrii, papież stanowczo potępił przemoc.  Dariusz Sobków – były ambasador tytularny Polski przy U zwraca uwagę, że istniało wielkie ryzyko eskalacji konfliktu. Z inicjatywy Stolicy Apostolskiej – ostatnich dwóch tygodni – wskazywane jest alternatywne rozwiązanie.

Dyplomata przypomina, że przemiany, które miały miejsce w Polsce po 1989 roku w ogromnym stopniu są efektem wizyt papieskich i modlitwy milionów osób.  List Ojca św. Franciszka do przywódców szczytu G20 – jak dodaje Dariusz Sobków – ma konkretny oddźwięk.

– Od tygodnia, po ofensywie duchowej i dyplomatycznej stolicy apostolskiej przestano mówić o logice wojny. Coraz mniej się o tym mówi od dwóch dni, kiedy Ojciec św. skierował list. Szczyt w Petersburgu skończył się w lepszej atmosferze niż się zaczynał. Zakładano, że dojdzie tam do konfrontacji, teraz wszyscy mówią, że trzeba poczekać na dwie rzeczy. Po pierwsze potrzebna jest dokładna analiza, kto użył  broni chemicznej w Syrii i na konkluzje polityków i dyplomatów. One są takie, że nie należy wykluczać rozwiązania politycznego i dyplomatycznego – powiedział Dariusz Sobków.  

Jedenaście państw G20 wydało oświadczenie, w którym potępiono atak chemiczny w Syrii z 21 sierpnia, podkreślono że ci, którzy dopuścili się tej zbrodni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Zaapelowano o zdecydowaną odpowiedź społeczności międzynarodowej. Podkreślono, że „dowody wyraźnie wskazują, że to rząd Syrii jest odpowiedzialny za ten atak”. W oświadczeniu tym nie ma jednak wezwania do reakcji militarnej.

Sygnatariuszami oświadczenia są przywódcy: Australii, Kanady, Francji, Włoch, Japonii, Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej, Hiszpanii, Turcji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

RIRM

drukuj