[TYLKO U NAS] M. Kałużny: Dzieci w większości nie chorują ciężko na COVID-19, więc pośpiech i szczepienie ich szczepionką, która jeszcze nie jest sprawdzona – uważam za niezasadne

Niecałe 5 proc. dzieci przeszło COVID-19. Dzieci w większości nie chorują ciężko na COVID-19, więc pośpiech i szczepienie ich szczepionką, która jeszcze nie jest sprawdzona – uważam za niezasadne. Organizmy dzieci są słabsze niż u osób dorosłych (…). Polska powinna poczekać i nie podążać bezmyślnie za Francją czy innymi krajami, tylko obserwować, co się dzieje i jak pandemia postępuje, jakie są efekty szczepienia. Dzieci, jeśli będzie trzeba szczepić, to powinno to być na samym końcu. Wydaje mi się, że w tym momencie nie powinniśmy takiego procesu dokonywać – mówił Mariusz Kałużny, poseł Solidarnej Polski oraz wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.   

Francuska Komisja Etyki odradza pośpiech nad szczepieniem nieletnich. W oficjalnym zawiadomieniu do rządu podkreśliła, że żałuje, iż decyzja w tej sprawie zapadła przed wydaniem opinii komisji. W dokumencie zwrócono też uwagę, że niewielu młodych ludzi umiera na COVID-19. Komisja stwierdziła również, że szczepienie nastolatków wiąże się z „bardzo ograniczoną” korzyścią osobistą.

– Jako wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu bardzo przyglądam się takim sytuacjom, bo nie chcemy mówić ludziom, czy mają się szczepić, czy nie mają się szczepić. Natomiast reagujemy w sytuacji, kiedy ludzie muszą się szczepić, są zmuszani i w sytuacji, kiedy są zabierane im prawa i swobody obywatelskie. Francuska Komisja Etyki sugeruje, żeby nie szczepić dzieci na COVID-19. Wydaje mi się, że jest to zasadne, bo o tym mówią statystyki – wskazał polityk.

Oprócz Francji, szczepienia nastolatków są dokonywane również w Polsce. Według rządowych danych, do tej pory na szczepienia zgłosiło się ok. 200 tys. osób w wieku od 12 do 15 lat.

Wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu uważa, że szczepienia w naszym kraju powinny skupiać się przede wszystkim na pełnoletnich. Polityk Solidarnej Polski zwrócił uwagę, że liczba zakażeń na COVID-19 wśród nieletnich jest niewielka.

– Niecałe 5 proc. dzieci przeszło COVID-19. Dzieci w większości nie chorują ciężko na COVID-19, więc pośpiech i szczepienie ich szczepionką, która jeszcze nie jest sprawdzona – uważam za niezasadne. Organizmy dzieci są słabsze niż u osób dorosłych. (…) Polska powinna poczekać i nie podążać bezmyślnie za Francją czy innymi krajami, tylko obserwować, co się dzieje i jak pandemia postępuje, jakie są efekty szczepienia. Dzieci, jeśli będzie trzeba szczepić, to powinno to być na samym końcu. Wydaje mi się, że w tym momencie nie powinniśmy takiego procesu dokonywać – zauważył Mariusz Kałużny.

Rozmówca Radia Maryja odniósł się też do wypowiedzi niektórych członków Rady Medycznej przy premierze odnośnie szczepień nieletnich. Według ekspertów należy zaszczepić dzieci w trosce o zdrowie babć i dziadków.

– Jest to próba przymusu, ale jest też brak logiki. Bo skoro dzieci nie chorują przewlekle na COVID-19, a osoby starsze są zaszczepione, to po co straszyć osoby starsze ich własnymi wnukami. Nie podoba mi się taka postawa. Lepiej do tego podchodzić spokojnie, racjonalnie, nie stawiać ludzi w sytuacji bez wyjścia, nie zmuszać ludzi, a walczyć racjonalnie z pandemią. Takie jest moje stanowisko – zaznaczył Mariusz Kałużny.

Polityk Solidarnej Polski wyjaśnił, że takie twierdzenia są nielogiczne, ponieważ wielu seniorów przyjęło preparat, zatem nie są narażeni na ciężkie przejście choroby.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj