Dr Zbigniew Hałat

Dyktatura przebrana za demokrację

Felieton dr. Zbigniewa Hałata, byłego wiceministra zdrowia.

Trójpodział władz na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, znany jako monteskiuszowski, znalazł mocne uzasadnienie w wypowiedzi autora z 1748r.: „Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela”.

Walcząc słowem z feudalizmem i bizantyjskim stylem sprawowania władzy baron de La Brede et de Montesquieu, który utorował drogę wielu jak najbardziej ludowym rewolucjom z amerykańską i francuską na czele, dzisiaj zapewne przewraca się w grobie, zważywszy na sposoby i skutki despotycznego sprawowania władzy przez tyranów rządzących w XXI wieku pod szyldem demokracji.

Nawet nie warto wspominać w tym miejscu dorobku ostatniej ekipy dyktatury ciemniaków w kraju ze wszystkich innych nam najbliższym i najlepiej znanym. Jawi się zresztą pytanie, czy niszczy nas przypadkowa głupota czy też zamierzona destrukcja na zamówienie, wobec której przypisywanie samej głupocie ujawnionych absurdów miażdżącej wszystko jak walec władzy jednolitej w obszarze ustawodawczym, wykonawczym i sądowniczym, jest niczym innym jak naiwnym usprawiedliwianiem
wyrachowanego złoczyńcy kryjącego się pod maską głupiego Jasia.

Sprawa dyktatury przebranej za demokrację, tzw. zachodnią demokrację, jest oczywiście problemem ogólnoświatowym, choć szczególnie łatwo dostrzegalnym w państwach skolonizowanych przez hegemona Unii Europejskiej. Warto tu skorzystać z
pełni doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów w ocenie odpowiedzialności wszystkich i każdego z osobna za poddanie się dyktaturze jak najbardziej zachodniej. Wśród niezapomnianych cytatów z filmu 'Upadek' (’Der Untergang') znajduje się
wypowiedź znawcy przedmiotu – Goebbelsa: „Niemcy wybrali swój los. To może niektórych zaskoczyć. Nie oszukujcie się. Nie zmuszaliśmy narodu niemieckiego. Dali nam taki mandat, a teraz płacą za to gardłem”. („Ich fühle kein Mitleid. Ich wiederhole, ich fühle kein Mitleid! Das deutsche Volk wählte ihr Schicksal. Das mag überraschen, einige Leute. Mach dir nichts vor. Wir haben nicht zwingen, das deutsche Volk. Sie gaben uns ein Mandat, und jetzt Ihre kleinen Kehlen werden
gekürzt!”). Z mandatu danego narodowym socjalistom w demokratycznych wyborach w marcu 1933r., szczególnie chętnie udzielonego im na wschodzie ówczesnych Prus, ci szybko skorzystali, otwierając już 28. kwietnia 1933r. pierwszy obóz koncentracyjny Konzentrationslager Dürrgoy, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Wzgórze Gajowe na
osiedlu Tarnogaj we Wrocławiu przy ul. Bardzkiej. Znamienne jest, że naziści wymordowali 49% księży katolickich przedwojennego Wrocławia. W drugim co do kolejności założenia niemieckim obozie koncentracyjnym – KZ Dachau pod Monachium powstał specjalny „blok dla kapłanów”. Spośród 2 720 kapłanów (wśród nich było 2 579 księży katolickich) katowanych w Dachau, 1 034 nie przeżyło obozu. W większości byli to Polacy (1 780), spośród których 868 zmarło. Demokratycznie wybrana władza w pierwszej kolejności rozprawiła się z wolnością słowa i z tymi, którzy w obronie najsłabszych posługiwali się słowem. Wśród nieco ponad 200 tysięcy uwięzionych w KZ Dachau, średnia liczba Niemców w czasie wojny wynosiła 3 000. Wśród nich był ksiądz Gerhard Hirschfelder, z Czermnej k/Kudowy w Czeskim Zakątku ówczesnego Hrabstwa Kłodzkiego, który odważył się przestrzegać młodzież przed wstępowaniem do Hitlerjugend i poddawaniem się hitlerowskiej propagandzie. Podczas kazania w lipcu 1941r. potępił profanację krzyża dokonaną przez nieznanych sprawców i powiedział: „Ten, kto wydziera z serc młodych ludzi ich wiarę w Chrystusa, jest zbrodniarzem”.

Objęty stałą inwigilacją, tego samego wieczora został zatrzymany przez funkcjonariuszy służby specjalnej. Zamęczony w Dachau 1. sierpnia 1942r. w wieku 35 lat ks. Gerhard Hirschfelder dekretem Ojca Świętego Benedykta XVI z 27. marca 2010
został ogłoszony męczennikiem. Jest pierwszym błogosławionym Rzymsko-Katolickiej Diecezji w Świdnicy i – jak podkreślił JE ks. biskup Ignacy Dec – „błogosławiony ks. Hirschfelder jest nowym pomostem między Czechami, Polakami i Niemcami”. Wiele lat przed beatyfikacją diakon Johannes Nitsche z Nottuln pisał, że ks. Hirschfelder z profetyczną pewnością, z głęboką wiarą dostrzegł na świecie aktywność szatana i rozpoznał anty-chrześcijańskie cechy totalitarnej ideologii nazistowskiej (Er hatte mit jener prophetischen Sicherheit, mit der ein tiefer Glaube die Züge des Satanischen in der Welt wahrnimmt, die antichristlichen Züge der totalitären NS-Ideologie erkannt).

W obozach koncentracyjnych ówczesna ideologia totalitarna pozbywała się wszystkich niechcianych przez jednolitą władzę, rozprawiała się z każdym przeciwnikiem, od prawa do lewa. Podziały spoza drutów kończyły się wspólnym losem na obozowej pryczy i w krematoryjnym piecu.

Tej nauki historii zapomnieć nie wolno.

W drugą rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Hirschfeldera wybuchło Powstanie Warszawskie, w którym życie oddało ponad 150 000 męczenników w obronie przed brunatną i czerwoną dyktaturą. Trudno sądzić, aby postać ks. Hirschfeldera była im
znana, a tym bardziej przez nich czczona. Był przecież Niemcem. Dzisiejsza rocznica okrutnego zamęczenia błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki przez funkcjonariuszy służb specjalnych – Polaków niechby się stała dniem przełomu w myśleniu wielu ludzi, którzy szatanowi dają się podzielić, aby dać mu się pożreć.

Osoby nie znające etymologii słowa 'katolicki', spieszę poinformować, że pochodzi ono z greki i oznacza 'powszechny', 'całościowy', 'uniwersalny', 'o szerokich horyzontach', a także 'liberalny'. Dlatego katolik, uznając wolność jako dar Boży,
nigdy z niej nie rezygnuje i na wzór świętych zawsze sprzeciwia się dyktaturze.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj