fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Dwóch cudzoziemców z zarzutami zabójstwa po śmierci Polaka w Ełku

Tunezyjczyk i Algierczyk usłyszeli zarzut zabójstwa 21-latka w Ełku. Grozi im kara dożywotniego więzienia. Mężczyzna został zamordowany w noc sylwestrową po awanturze przed barem z Kebabem. Miał trzy rany kłute; jedna sięgnęła serca.

Sekcja wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci Polaka była niewydolność krążenia spowodowana krwotokiem.

W poniedziałek po południu rzecznik prasowa ełckiej policji Agata Kulikowska podała na antenie lokalnego Radia Pięć, że w wyniku niedzielnych zamieszek spowodowanych wspomnianym zabójstwem policja zatrzymała 28 osób.

„Zatrzymani zostali ci, którzy byli najbardziej agresywni, którzy swoim zachowaniem stwarzali zagrożenie dla innych ludzi” – powiedziała rzecznik.

Wczoraj w miejscowej katedrze była sprawowana Msza św. w intencji zabitego. Ks. bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, zaapelował, aby na agresję nie odpowiadać agresją.

Po Eucharystii ulicami Ełku przeszedł milczący marsz. Przed prowadzonym przez cudzoziemców barem dzień po tragedii zgromadziło się kilkuset mieszkańców Ełku aby wyrazić sprzeciw wobec tej tragedii. Niektóre osoby były agresywne. Policja zatrzymała kilkadziesiąt osób.

PAP/RIRM

drukuj