Dr Zbigniew Romek: IPN powinien być miejscem ścierania się poglądów

Kandydujący na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Zbigniew Romek powiedział, że IPN powinien być miejscem ścierania się poglądów o historii najnowszej. Podkreślił także, że w środowisku naukowym Instytut traktowany jest z rezerwą, a on chciałby to zmienić.

Zbigniew Romek to drugi z czterech kandydatów na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, przesłuchany dziś przez Kolegium IPN – tego samego dnia ma ono wyłonić jednego kandydata, którego następnie powołać ma Sejm za zgodą Senatu.

Jak podkreślił podczas dzisiejszego wystąpienia Zbigniew Romek, badania Instytutu są podstawą ku temu, by szerzyć i realizować swoją misję edukacyjną oraz inne, określone w ustawie”.

Zwrócił także uwagę na – jak określił – „izolację” historyków IPN w środowisku naukowym.

„Jest coś, co nazwałbym izolacją historyków IPN. środowisko naukowe traktuje historyków z IPN z pewną rezerwą (…). Moją misją jest zmienić ten wizerunek” – zaznaczył kandydat na prezesa IPN.

Dr Zbigniew Romek zwrócił uwagę, że Instytut Pamięci Narodowej powinien być miejscem ścierania się poglądów o historiografii najnowszej, historii najnowszej i różnych formach walki o niepodległość.

„Chciałbym, aby IPN stał się forum takich dyskusji, współpracy z różnymi instytucjami akademickimi, uczelniami humanistycznymi, placówkami badawczymi, szerokim kręgiem uczonych. Pluralizm interpretacji to największa zdobycz wolnej Polski. Podstawą dyskusji powinny być rzetelne badania, bez omijania niewygodnych faktów. Gotowość zrozumienia argumentów strony przeciwnej jest podstawą wszelkiej dyskusji” – podkreślił historyk.

Zbigniew Romek dodał, że zbyt często w badaniach pracowników naukowych IPN brakuje zrozumienia kontekstu działań, zachowania, wyborów ludzi, uwikłanych w okoliczności historyczne. Wskazał konieczność dostrzegania niuansów wydarzeń i realiów historycznych przy ich ocenie.

Historyk wspomniał, że martwi go poziom wiedzy historycznej wśród społeczeństwa polskiego.

„Niewiedza jest porażająca. To jest sprawa szkolnictwa, ale widzę tu także rolę do odegrania przez Instytut Pamięci Narodowej” – przyznał historyk.

Realizowanie misji Instytutu dr Zbigniew Romek widzi „poprzez wydobycie lokalnej tradycji i historii (…), formowanie patriotycznych postaw i zrozumienie wszystkich kontekstów, by wydobyć z tego naukę na przyszłość”.

Kandydat na prezesa IPN odniósł się także do funkcjonowania Instytutu jako urzędu. Jako jedno z największych wyzwań, stojących przed nowym szefem IPN wymienił „kwestię byłej Rady Pamięci Walk i Męczeństwa, która została rozdzielona między ministerstwo kultury i IPN”.

Dr Zbigniew Romek jest specjalistą dziejów historiografii XIX i XX w., wykładowcą m.in. w Instytucie Historii PAN; naukowo zajmuje się m.in. systemem cenzury w PRL, a także ideami społeczno-politycznymi XX-XXI w.

PAP/RIRM

drukuj