Dr Z. Barciński o tzw. edukacji zdrowotnej: Ten przedmiot należy zlikwidować. Gdyby stał się obowiązkowy – byłby to zamach na prawa rodziców
Prawidłowy wniosek wyciągnięty z frekwencji powinien być taki, że przedmiot „edukacja zdrowotna” należy zlikwidować, bo wybrało go tylko około 30 proc. rodziców uczniów (…). Także wniosek powinien być zupełnie inny, niż stawia ministerstwo – mówił dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN, koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Tzw. edukacja zdrowotna w polskich szkołach budzi kontrowersje zarówno wśród rodziców, jak i nauczycieli. Dr Zbigniew Barciński wskazał, że Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzenie obowiązku udziału uczniów w tych zajęciach. Jak podkreślił, obowiązkowy przedmiot „edukacja zdrowotna” to łamanie praw rodziców.
– W tym przedmiocie jest moduł, który nazywa się „zdrowie seksualne”. Tam jest podejmowana tematyka seksualności w oderwaniu od małżeństwa i rodziny. Małżeństwo i rodzina są nieobecne w tej koncepcji wychowania seksualnego, więc to jest program po prostu antyrodzinny. Wyrywa tę tematykę z właściwego sobie kontekstu. Jest to (…) taki sposób nauczania, który otwiera drogę i kładzie fundamenty pod genderową koncepcję płci. (…) I to jest bardzo niebezpieczne. Bardzo niebezpieczne także z tego powodu, że w strategii przyjętej ostatnio przez Unię Europejską – Strategia na rzecz równości osób LGBTQ+ – jest taki zapis, że Unia Europejska będzie promowała koncepcję samostanowienia w obszarze płci bez żadnych ograniczeń wiekowych – wskazał dr Zbigniew Barciński.
Dodał, że tzw. edukacja zdrowotna ma wbudowane zapisy, które grożą promowaniem genderowej koncepcji płci wśród dzieci i młodzieży, a z kolei Unia Europejska ma zapis, że będzie promowała tę koncepcję bez żadnych ograniczeń wiekowych.
W zajęciach z tzw. edukacji zdrowotnej bierze udział około 30 proc. uczniów – wynika z danych MEN. Trwający rok szkolny jest pierwszym, w którym mimo sprzeciwu wielu rodziców, pedagogów i organizacji resort przeforsował nowy przedmiot. [czytaj więcej]
– Prawidłowy wniosek wyciągnięty z frekwencji powinien być taki, że ten przedmiot należy zlikwidować, bo wybrało go tylko około 30 proc. rodziców uczniów (…). Także wniosek powinien być zupełnie inny, niż stawia ministerstwo. (…) Natomiast podejmowanie tematów na temat zdrowia oczywiście w szkole być powinno i od lat jest realizowane. Od wielu lat na dziesięciu przedmiotach w podstawach programowych jest podejmowana tematyka zdrowia, dbania o zdrowie. I tak powinno pozostać – wskazał.
MEN nadal podtrzymuje, że powinien on być obowiązkowy.
– To jest błędna droga. Gdyby stało się to obowiązkowe, byłoby to zamachem na prawa rodziców – podkreślił prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN.
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



