fot. tv trwam

Dr M. Szołucha o amerykańskich cłach na szereg towarów z UE: Polskę dotkną one tylko pośrednio

Stany Zjednoczone nałożyły karne cła na szereg towarów z krajów UE o wartości 7,5 mld dolarów. Decyzję podjęto mimo wcześniejszych gróźb retorsji ze strony państw unijnych.

10-procentowe cło obejmuje samoloty Airbus produkowane we Francji i Hamburgu, z wyłączeniem części do maszyn. Natomiast produkty rolne i tekstylia z UE obłożono 25-procentowymi taryfami. Są to między innymi: alkohole brytyjskie i francuskie, hiszpańska oliwa czy wybrane gatunki serów.   Produkty odpowiadają eksportowi w wysokości około 6,8 mld euro w skali roku.

Jak wskazuje ekonomista z Akademii Finansów I Biznesu Vistula dr Marian Szołucha, amerykańskie cła osłabiają więzi transatlantyckie. Jednak – jak dodaje – Polskę dotkną one tylko pośrednio.

– Producenci amerykańscy zapewne się cieszą. Producenci krajów takich jak Francja, Włochy, Niemcy odwrotnie – mają powód do zmartwienia. Na Polskę w krótkim okresie będzie to działało wyłącznie pośrednio na zasadzie takiej, że tracą nasi partnerzy handlowi i może się to odbić na naszej kondycji, choć – jak mówię – nie wprost. W dłuższej perspektywie nie jest to nic dobrego, bo osłabia transatlantycką, europejsko-amerykańską więź polityczno-ekonomiczną – wskazuje.

Sankcje mogą spowodować spadek eksportu z krajów zachodnioeuropejskich do Stanów Zjednoczonych.

– Kraje europejskie będą w wyniku amerykańskich sankcji eksportować mniej niż do tej pory – dodaje ekonomista.

Wszystko za sprawą asertywnych rządów Donalda Trumpa. To nie pierwsza sytuacja, w której prezydent USA nakłada cła na towary importowane do swojego kraju.

– Samo w sobie nie rozbija to tej transatlantyckiej więzi, ale jest czymś, co ją podminowuje i osłabia. Władza w Stanach Zjednoczonych stała się bardziej asertywna i przywódcy europejscy nie mają z Donaldem Trumpem łatwego życia – mówi.

Nałożenie amerykańskich ceł na produkty z USA jest związane z decyzją Światowej Organizacji Handlu. Wskazała ona, że subwencje unijne dla Airbusa były nielegalne i w związku ze stratami amerykańskiego Boeinga USA mogą nałożyć na UE karne taryfy.

RIRM

drukuj