
fot. Obraz autorstwa pvproductions na Freepik
Dr hab. K. Pilarz: Tożsamość bardzo mocno wiąże się z osobowością, z postrzeganiem siebie, ale też ze zgodą na siebie
Tożsamość bardzo mocno wiąże się z osobowością, z postrzeganiem siebie, ale też ze zgodą na siebie. Warto też powiedzieć, że tożsamość jest czymś, co cały czas się aktualizuje, więc nie ma znaczenie tylko to, kim ja jestem, ale też kim byłem, jak postrzegam swoją drogę życiową, ponieważ to też ulega reinterpretacji w ciągu naszego życia. Bardzo istotne jest również to, ku czemu zmierzam – mówił dr hab. Krzysztof Pilarz, prof. UMK, pedagog, psychoterapeuta i teolog biblijny, podczas „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.
Profesor wskazał, że tożsamość wiąże się z tym, jak postrzegamy siebie i to w wymiarze biologicznym, materialnym, ale też psychologiczno-duchowym czy społecznym.
– Tożsamość bardzo mocno wiąże się z osobowością, z postrzeganiem siebie, ale też ze zgodą na siebie. Warto też powiedzieć, że tożsamość jest czymś, co cały czas się aktualizuje, więc nie ma znaczenie tylko to, kim ja jestem, ale też kim byłem, jak postrzegam swoją drogę życiową, ponieważ to też ulega reinterpretacji w ciągu naszego życia. Bardzo istotne jest również to, ku czemu zmierzam – wyjaśnił.
Jak podkreślił gość TV Trwam, warto zadać sobie pytanie, czy tożsamość, którą budujemy, jest naszą własną, czy zapożyczoną.
– W wielu przypadkach mamy tożsamość zapożyczoną, związaną z tym, że korzystamy z różnego rodzaju serwisów internetowych, z różnego rodzaju portali społecznościowych i tam jest bardzo dużo wizji tego, czym jest szczęście, czym jest atrakcyjność, czym jest sens życia. W wielu przypadkach dobro jest utożsamiane z przyjemnością, szczęście jest związane z posiadaniem rzeczy, ale też idei i to wszystko sprawia, że właściwie jest tak dużo opcji, że ludzie czują się zagubieni. Wobec czego zamiast budować swoją istotną tożsamość na pewnej skale, na pewnych obiektywnych wartościach, skupiają się bardziej na tworzeniu swojej roli, na tworzeniu wizytówki i ona może też się różnić w zależności od tego, wobec kogo tę wizytówkę pokazuję – podkreślił ekspert.
Dr hab. Krzysztof Pilarz zwrócił uwagę, żeby zapytać siebie, kim jestem w relacji, kiedy nikt nie patrzy.
– To jest takie istotne, bo tożsamość jest związana z trwałymi relacjami. Nie z czymś, co jest na włączenie bądź wyłączenie, tak jak chociażby przy pomocy pilota, tylko to jest coś, co tworzy się przez całe nasze życie, co wypracowaliśmy do tej pory – od naszego urodzenia i właściwie cały czas pozostaje z nami, łącznie z relacjami, historiami, których czasami się wstydzimy, ale one też budują nasze ja, naszą osobowość – wskazał.
Wyjaśnił także, że obecny kryzys w rodzinach, kryzys pewnych wartości ściśle wiąże się z tym, że nie radzimy sobie z tożsamością.
– Tożsamość jest połączona z miłością, także do siebie, nie z dogadzaniem sobie jakimś takim hedonistycznym, ale właśnie z miłością wobec siebie i z miłością wobec drugiego człowieka. Wymaga to jednak pewnej dojrzałości, dojrzałego podejścia do siebie, do swoich słabości, do swoich braków, do swoich błędów, ale też do słabości, braków i błędów drugiego człowieka – dodał.
Gość „Rozmów niedokończonych” został zapytany o to, czy nieumiejętność komunikacji jest przyczyną, czy skutkiem związanym z tożsamością?
– To jest pewnego rodzaju koło, czyli jest to jednocześnie i przyczyna, i skutek. Można to przedstawić na zasadzie pewnego porównania. Jeżeli patrzymy na siebie w odniesieniu do wzorców internetowych i wystawiamy sobie ocenę, bardzo często negatywną, to wpływa ona na pytanie, kim jestem i odpowiadamy sobie, że nie jestem kimś aż tak wartościowym, jak na przykład te osoby, które widzę w internecie. Czym to skutkuje? Kompleksami, lękiem przed tym, żeby ktoś nie zobaczył mojego prawdziwego ja, żeby ktoś nie zobaczył tego ja realnego, więc tworzymy sobie idealne ja. Dlaczego? Bo możemy. Natomiast to jest pustka, która nie może być zastąpiona przez protezy, bo prędzej czy później i tak dotykamy tego prawdziwego ja. Dlatego jeżeli chodzi o komunikację, to w pierwszej kolejności myślę, że istotna jest komunikacja z samym sobą – wyjaśnił profesor.
Zaznaczył także, że tożsamość kształtuje się do końca naszego życia.
– W każdym momencie życia pojawiają się nowe zmienne. Inaczej się zachowujemy, kiedy mamy lat pięć albo sześć, a inaczej, kiedy się zakochujemy np. mając kilkanaście lat, inaczej kiedy wchodzimy w nowe role społeczne, czyli np. w rolę małżonka, rodzica. Pojawiają się też sygnały z naszego ciała, np. starzejemy się, przestajemy już odgrywać pierwsze skrzypce w gronie rówieśników, zaczyna się zmieniać nasze ciało, nasza psychika. Natomiast ze zmianą jest też związany kryzys. Jako ludzie doświadczamy pewnego konfliktu osiowego, ponieważ chcielibyśmy, zwłaszcza jeżeli nam jest dobrze, zachować ten stan jak najdłużej, być może na zawsze, natomiast czas płynie, więc i tak się zmieniamy – podkreślił ekspert.
radiomaryja.pl


