fot. TV Trwam

Dr A. Dąbrowski: Dzisiaj w Polsce walka toczy się o dzieci, o prawo rodziców. Dzieci są nasze i nie mogą być poddawane jakiejkolwiek formie ideologii ze strony państwa

Dzisiaj w Polsce walka toczy się o dzieci, o prawo rodziców. Ta walka nie tylko toczy się w szkołach, ale również w urzędach, w mediach, nawet na naszych ulicach. (…) To jest droga, która prowadzi do zatracenia, do tego, żeby przenieść część naszych tradycyjnych wartości w obszar tak zwanej edukacji europejskiej, poprzez również seksualizację młodego pokolenia i wychować sobie m.in. takiego człowieka, który będzie kierował się bardziej instynktem niż rozsądkiem. Dzieci są nasze i nie mogą być poddawane jakiejkolwiek formie ideologii ze strony państwa – mówił dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Od pierwszego września szkolne lekcje religii odbywają się nie dwa razy w tygodniu jak do tej pory, ale raz – na początku lub na końcu zajęć. Te decyzje za niezgodne z prawem, co uznał Trybunał Konstytucyjny. Minister edukacji, Barbara Nowacka, tych wyroków jednak nie uznaje.

„Religia w szkole jest konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców” – podkreślili biskupi w Liście na XV Tydzień Wychowania, sprzeciwiając się decyzjom ograniczającym lekcje religii.

– Wbrew zaleceniom Trybunału Konstytucyjnego, czyli wbrew prawu, pani Nowacka postanowiła, a pani Lubnauer – i całe ministerstwo – ją w tym wspiera. Trzeba powiedzieć, że tam jest też członek PSL-u, który niewiele zrobił, ale dumnie i szumnie bywa na uroczystościach kościelnych – wiceminister edukacji, pan Kiepura. Niestety jego wiara nie przekłada się na rzeczywistość. Tutaj naprawdę uboższa jest szkoła poprzez zabranie tej drugiej godziny lekcji religii. (…) Religia jest potrzebna, a zabrana była nieprawnie. Jeżeli ktoś, nawet w przestrzeni mediów społecznościowych, podsyca innych do tego faktu, że wreszcie Kościołowi coś zabrano, to przypomnijmy sobie, że już niejeden wieszczył koniec Kościoła, natomiast nigdy się to nie udało i nigdy się to nie uda – podkreślił dr Artur Dąbrowski.

Dodał, że paradoksem jest to, że choć zabrano jedną godzinę religii, to w wielu szkolnych statutach, w programach pracy szkoły, są przecież wpisane wartości chrześcijańskie.  Szkoda – jak dodał – że dyrektorzy nie zawalczyli o to, żeby była druga godzina lekcji religii.

Jednak Ministerstwo Edukacji nie tyle ograniczyła lekcje religii, ale wprowadziła nowy deprawujący przedmiot – „edukacja zdrowotna”. Wielu ekspertów wskazuje, że ten przedmiot, który zastąpił dotychczasowe Wychowanie do życia w rodzinie, niesie ogromne zagrożenia dla właściwego wychowania i formacji młodego człowieka.

– Dzisiaj w Polsce walka toczy się o dzieci, o prawo rodziców. Ta walka nie tylko toczy się w szkołach, ale również w urzędach, w mediach, nawet na naszych ulicach. Ale co jest piękne? Wystarczy spojrzeć na przykład Czarnego Dunajca, chociaż takich przykładów jest wiele, to tam właśnie rodzice jasno, ale również odważnie, pokazali swój sprzeciw wobec narzucenia im ideologicznej „edukacji zdrowotnej”. Głos rodziców był jednoznaczny. Oni powiedzieli: nie zgadzamy się, nie chcemy tego dla naszych dzieci. To nie jest jakiś odosobniony przypadek, bo podobne protesty przetaczają się przez całą Polskę – wskazał gość Radia Maryja.

Prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej podkreślił również, że tam, gdzie rodzice i samorządy bronią religii, bronią konstytucyjnego prawa do wychowania, to jest od razu represja, śledztwo, opresja.

– To pokazuje całą logikę obecnej władzy dwóch miar i dwóch standardów. (…) Dlatego nie możemy milczeć! (…) Należy właśnie informować medialnie i działać prawnie. To jest droga, która prowadzi do zatracenia, do tego, żeby przenieść część naszych tradycyjnych wartości w obszar tak zwanej edukacji europejskiej, poprzez również seksualizację młodego pokolenia i wychować sobie m.in. takiego człowieka, który będzie kierował się bardziej instynktem niż rozsądkiem. Dzieci są nasze i nie mogą być poddawane jakiejkolwiek formie ideologii ze strony państwa. (…) Rodzice muszą być świadomi swoich praw, walczyć. Pamiętajmy o tym, że nie wolno się poddać ideologii – zwrócił uwagę.

Rodzice mają czas do 25 września, aby wpisać swoje dziecko z tzw. edukacji zdrowotnej.

– Trzeba podmiotowo traktować młodego człowieka w szkole i to wy – jako rodzice – jesteście odpowiedzialni za wychowanie młodego pokolenia. I tego nie możemy sobie dać wydrzeć. (…) Tutaj przyszłość idzie nie tylko o nasze dzieci, ale o przyszłość naszego narodu i o ducha tych młodych ludzi, żeby nie padły łupem manipulacji tych, którzy tak naprawdę z edukacją i systemem edukacji, mimo że stoją na jego czele w ministerstwie, niewiele w życiu mieli wspólnego  – podsumował dr Artur Dąbrowski.

Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj