fot. PAP/Darek Delmanowicz

Dowódca akcji w Trzcinicy na Podkarpaciu: Bardzo duże zniszczenia; część domów być może do rozbiórki

Zniszczenia po nawałnicach w Trzcinicy są bardzo duże. Według mnie, a jestem budowlańcem, niektóre domy być może trzeba będzie rozebrać – ocenił dowódca akcji w Trzcinicy, prezes OSP Pagorzyna druh Krzysztof Kozioł.

Nawałnice, które w sobotę wieczorem przeszły przez Podkarpacie, największych zniszczeń dokonały w powiecie jasielskim. Ostatniej doby zanotowano tam 567 interwencji straży pożarnej. W Trzcinicy, gdzie woda niszczyła drzewa, płoty i niektóre zabudowania, straż ewakuowała ok. 30 osób. Niektórzy mieszkańcy, aby ratować się przed wodą, wychodzili na dachy zabudowań.

W akcji usuwania skutków nawałnic w niedzielę bierze udział 14 strażaków ochotników z sąsiedniego województwa małopolskiego, którzy przyjechali do Trzcinicy z własnej inicjatywy. Strażacy planują pozostać w zalanej wsi do wieczora.

Jak powiedział dowódca akcji, prezes OSP Pagorzyna Krzysztof Kozioł, zniszczenia po nawałnicach są bardzo duże.

„Według mnie, a jestem budowlańcem, niektóre domy mogą być nawet do rozbiórki. Mury budynków są nasiąknięte wodą ponad okna” – ocenił.

Dodał, że do Trzcinicy próbował dostać się w sobotę wieczorem, ale „nie było szans dotarcia do miejscowości”.

„W nocy otrzymałem informację, że pogotowie zabrało jednego poszkodowanego do szpitala w Gorlicach” – powiedział. Dodał, że mężczyzna został ranny podczas ratowania jednego z członków rodziny, któremu woda odcięła drogę ucieczki.

„Rozegrała się tutaj ludzka tragedia. Tragedia, która powtarza się tutaj po raz kolejny” – powiedział Krzysztof Kozioł. Ranna w rękę została również mieszkanka Trzcinicy.

W sobotę wieczorem w wyniku nawałnic i gwałtownych opadów deszczu płynąca przez Trzcinicę niewielka rzeczka Młynówka gwałtownie wezbrała i zalała pobliskie domy i budynki gospodarcze. W niektórych budynkach poziom wody przekraczał metr wysokości.

W miejscowości trwa usuwanie skutków nawałnic. Z budynków i piwnic wypompowywana jest woda, udrażniane są zatkane przepusty drogowe.

Strażakom udało się uratować znajdujący się w Trzcinicy skansen archeologiczny Karpacka Troja. Ułożone wokół placówki m.in. worki z piaskiem zatrzymały rozlewającą się wodę.

PAP

drukuj