PAP/Marcin Gadomski

Donald Tusk wyraził gotowość do starcia na argumenty z obozem rządzącym

Kolejne głośne wystąpienie Donalda Tuska. Lider Platformy Obywatelskiej przebywał w Gdańsku. Budował akt oskarżenia wobec polityków obozu rządzącego. Chciał starcia na argumenty, ale do tej pory nie przedstawił propozycji programowej i trudno przypuszczać, by taka oferta pojawiła się w okresie wakacyjnym.

W Gdańsku wrzało jeszcze zanim rozpoczął się polityczny wiec Donalda Tuska. Z ust radnych Prawa i Sprawiedliwości padło oskarżenie, że miasto wykorzystuje miejski portal, by promować wizytę lidera Platformy.

– W materiałach Urzędu Miejskiego w Gdańsku nie powinno być propagandy politycznej – zaznaczył przewodniczący klubu PiS w Gdańsku, Kazimierz Koralewski.

Miasto zaprzeczało, by taka propaganda miała miejsce. Ale już nie mogło zaprzeczyć, że wiec Tuska miał wydźwięk politycznie jednostronny. Lider PO sięgnął po narrację, którą regularnie stosuje od momentu swojego powrotu. Polaryzuje, gdy PiS nazywa największym złem, wobec którego nie można milczeć.

– Oni chcą być suwerenni wobec polskich sądów, żeby nie odpowiadać prawnie za zło, łajdactwo, jakie uprawiają w Polsce – mówił Donald Tusk.

Platforma na Pomorzu przebywała w poniedziałek od rana. Przekaz, że PiS prowadzi Polskę na Wschód był motywem przewodnim w wypowiedziach polityków opozycji.

– Alternatywą do bycia w Unii Europejskiej jest bycie w objęciach Putina oraz Łukaszenki – po takie zarzuty sięgał wiceprzewodniczący PO, Borys Budka.

Do tej pory z ust Donalda Tuska nie słyszeliśmy jednak oferty programowej – zaznaczył socjolog, dr Jerzy Żurko.

– Program jest niepotrzebny do sprawowania władzy – tak on sobie wyobraża aktualnie tzw. demokrację – wskazał dr Jerzy Żurko.

Poniedziałkowe wystąpienie lidera Platformy w Gdańsku potwierdziło tylko hipotezę, że na razie oferty programowej nie będzie. Będą słowa skierowane do twardego elektoratu opozycji. I to słowa o Jarosławie Kaczyńskim.

– Chcesz poważnego starcia na argumenty, poważnej rozmowy o Polsce, jestem do dyspozycji, wszędzie, gdzie chcesz – zapewnił Donald Tusk.

W okresie wakacyjnym, gdy ludzie unikają polityki, trudno oczekiwać, że Platforma zaprezentuje program – podkreślił medioznawca dr Wojciech Wciseł i tłumaczył, że Donald Tusk obrał inną strategię.

– Wysyłanie zdawkowych informacji po to, żeby publicyści się nakręcali, mówili o temacie – powiedział dr Wojciech Wciseł.

Wciąż na odpowiedź czeka pytanie, czy Donald Tusk będzie w stanie zrobić coś więcej niż tylko zgromadzić elektorat anty-PiS wokół Platformy; czy będzie w stanie przekonać opozycję do wspólnego działania.

– Najpierw opozycja musi uporządkować się wewnętrznie, a mam wrażenie, że do tego daleka droga – podkreślił wicerzecznik Porozumienia, Jan Strzeżek.

Po swoim powrocie Donald Tusk próbował już mówić, że Platforma planowała program na miarę 500 plus. Do tych słów przekonał Borysa Budkę.

– Program 500 plus jest możliwy dzięki temu, że przeszliśmy suchą nogą kryzys gospodarczy – przekonywał wiceprzewodniczący PO.

Argumenty z ręki wybił swoim partyjnym kolegom poseł Tomasz Lenz, który mówił, by wypłatę środków uzależnić od szczepień.

– Wstrzymujemy je do momentu, kiedy nie będziesz zaszczepiony – powiedział poseł Tomasz Lenz.

Platforma się tłumaczyła.

– 500 plus zostanie i nikt tego nigdy nie ruszy – oświadczyła wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska.

PiS odpowiedział za sprawą posła Radosława Fogla.

– Nawet kiedy Donald Tusk próbuje opowiadać bzdury, że to Platforma wynalazła 500 plus, to prawda wychodzi na wierzch – mówił Radosław Fogiel.

Jeśli opozycja pójdzie z PiS-em na licytację co do programów społecznych, to socjolog, dr Jerzy Żurko, nie wróży jej sukcesu.

– PiS sprawuje władzę i ma możliwości realizacji programów. Natomiast oni nie mają – zaznaczył dr Jerzy Żurko.

Jak ocenił socjolog, nie daje to opozycji wiarygodności.

TV Trwam News

drukuj