fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Donald Tusk obecny tylko tam, gdzie można zabłysnąć, milczy, gdy sprawy mu się komplikują

Prezydent napisał pismo do premiera Tuska i oczekuje, że szef rządu wyjaśni wszystkie okoliczności związane z przesłuchaniem i śmiercią Barbary Skrzypek, przez wiele lat związanej z Prawem i Sprawiedliwością i prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. „Premier Tusk, jak do tej pory, nie zabrał głosu w tej sprawie, co dość typowe dla niego. Gdy trzeba było się podpisywać pod uzyskaniem obywatelstwa przez znanego aktora i reżysera brylował na Twitterze. Dziś go nie ma. Zapadł się jak kamień w wodę” – zwróci uwagę prezydent Andrzej Duda.

Po śmierci Barbary Skrzypek prezydent zaprosił do Pałacu Prezydenckiego jej pełnomocnika oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Publicznie pyta, dlaczego sprawą polityczną – bo za taką Pałac Prezydencki uznaje śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież – zajmowała się prokurator Ewa Wrzosek, znana z niechęci do PiS.

– Najbardziej zaangażowana politycznie prokurator – zaznaczył Błażej Poboży, doradca prezydenta RP.

Prokurator Wrzosek nie pozwoliła, by w przesłuchaniu brał udział pełnomocnik Barbary Skrzypek. Starsza kobieta, która ze względu na stan zdrowia, nie była w stanie odczytać samodzielnie protokołu z przesłuchania, znalazła się w sytuacji trzech na jednego. Prokurator Wrzosek towarzyszyli dwaj pełnomocnicy drugiej strony, w tym jeden związany z posłem Platformy, Romanem Giertychem.

– Zdecydowałem się wystosować pismo do pana premiera w tej sprawie, opisując wszystkie te okoliczności i zwracając się do premiera Tuska o wyjaśnienie – zaznaczył Andrzej Duda.

Premier Tusk nie prowadził wtorkowego posiedzenia rządu.

– Dzisiaj pana premiera nie ma. Zapadł się jak kamień w wodę – wskazał prezydent RP.

Premiera Tuska zastąpił wicepremier, Władysław Kosiniak-Kamysz. Każe nam wierzyć, że rząd nie miał wpływu na to, kto zajmuje się sprawą tzw. dwóch wież, która w zamyśle obecnego obozu władzy w przeszłości miała wstrząsnąć opinią publiczną i wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego.

– Jestem zwolennikiem, żeby politycy mieli jak najmniejszy wpływ na wybór, kto i w jakiej sprawie jest prokuratorem – zaznaczał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nieobecność premiera tłumaczył szef jego kancelarii.

– Taka krótka weekendowa choroba – wskazał Jan Grabiec.

Ale w weekend premier był aktywny na platformie X – komentował półfinały tenisowej rywalizacji pań i zapraszał amerykańskiego aktora, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo, na szkolenia wojskowe. W sobotę atakował poparcie Mateusza Morawieckiego dla kandydatury George Simiona w Rumunii, a w poniedziałek gratulował Monice Piątkowskiej zwycięstwa w wyborach uzupełniających do Senatu.

– Pan premier sygnalizował infekcję – zwrócił uwagę szef Kancelarii Premiera.

Doradca prezydenta RP, Błażej Poboży, mówi, że premier obrał taktykę na Chlebowskiego. Chodzi o byłego przewodniczącego klubu Platformy, zdymisjonowanego po aferze hazardowej.

– To znaczy, niech się bronią ci, którzy zrobili – w ocenie społeczne, publicznej – coś złego. Jak się obronią, to zostaną, jak nie, to wyjdzie po dwóch tygodniach premier Tusk i być może zdecyduje nawet o pewnych dymisjach – wskazał Błażej Poboży.

Upolityczniona prokurator Wrzosek wystąpiła z wnioskiem o ochronę. Broni jej minister sprawiedliwości.

„Jako Prokurator Generalny deklaruję wszelkie wsparcie dla p. prokurator Ewy Wrzosek w obliczu haniebnych oskarżeń i hejtu, z jakim musi się dziś mierzyć” – przekazał Adam Bodnar, minister sprawiedliwości.

W „Polskim punkcie widzenia” prezydencki doradca Błażej Poboży sygnalizował ministrowi, co powinien teraz zrobić w sprawie prokurator Wrzosek i w śledztwie wokół tzw. dwóch wież.

– Jedyną możliwą – w mojej ocenie – sytuacją, która pozwoliłaby rozpocząć proces wyjaśniania, byłoby odebranie tej sprawy pani prokurator – zaznaczył Błażej Poboży.

Prokurator Wrzosek oczekiwała w przeszłości, że procesem rozliczeń pokieruje nie Adam Bodnar, ale Roman Giertych.

TV Trwam News

drukuj