Detektory biegłych w Smoleńsku znów wskazały na materiały wybuchowe

Na wyświetlaczach spektrometrów używanych przez polskich biegłych w Smoleńsku znów pojawiły się nazwy materiałów wybuchowych – o czym poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa.

Polscy biegli pracują w pobliżu miejsca katastrofy Tu-154M od 22 lipca. Do tej pory zabezpieczyli ponad 250 próbek. Prokurator Generalny Andrzej Seremet zapowiadając wyjazd biegłych mówił, że  w momencie, gdy wcześniej pobierali próbki z foteli, nie dało się w sposób właściwy ich zabezpieczyć, ponieważ była zbyt niska temperatura.

Naczelna Prokuratura Wojskowa podkreśliła, że istnieje prawdopodobieństwo, iż prokurator i biegli przywiozą próbki z chwilą powrotu do kraju, który ma nastąpić w czwartek.

– Nawet gdyby to miało oznaczać, że przedstawiciele prokuratury rosyjskiej mają im towarzyszyć to każda formuła jest do przyjęcia pod warunkiem, że próbki te nie będą do dyspozycji rosyjskiej tylko, że będą przez cały czas nadzorowane przez polskich prokuratorów. Tak, żeby nie było żadnych wątpliwości. Tak, jak to miało miejsce po 30 października, gdy po 8 miesiącach prokuratura zorientowała się – jak twierdzi –  że nie pobrała tego co pobrała i nie zbadała tego co zbadała – mówił podczas konferencji poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Wyjaśniającego Okoliczności Katastrofy Tu-154M.

Poseł wezwał też ponownie Prokuratora Generalnego, aby dopuścił rodziny, pełnomocników a zwłaszcza ekspertów rodzin do procesu badania śladów materiałów wybuchowych i wraku samolotu.

– To powinno zostać spełnione po całym zamieszaniu, któremu winna jest prokuratura. Najwyższy czas żeby wrócić do cywilizowanych norm prowadzenia najważniejszego w Polsce śledztwa. Eksperci chcą uczestniczyć w badaniu śladów materiałów wybuchowych, które zostały stwierdzone na fotelach tego samolotu przez spektrometry podczas ostatniego badania w Smoleńsku. Wydaje się, że Prokurator Generalny powinien zadośćuczynić ich prośbie. To śledztwo stałoby się bardziej przejrzyste i mniej podatne na naciski polityczne z którymi ciągle mamy do czynienia – dodał poseł Antoni Macierewicz.

RIRM

drukuj