fot. PAP

Debata nt. symulacji ostatnich sekund lotu Tu-154M

W Sejmie odbyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu wyjaśniającego przyczyny katastrofy Smoleńskiej. Zaplanowano też debatę dwóch autorów symulacji ostatnich sekund lotu Tu-154M: inż. Glenna Jørgensena z Danii i prof. Grzegorza Kowaleczki. Do bezpośredniego spotkania jednak nie doszło.

Kowaleczko w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zaznaczał kilkakrotnie, że nie zamierza wypowiadać się za pośrednictwem mediów i unika polityki.

Poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu, wyjaśniającego przyczyny katastrofy rządowego Tupolewa mówił wcześniej, że „analizy prof. Kowaleczki potwierdzają fakt, iż samolot przeleciał nad miejscem gdzie rosła brzoza i na pewno o nią się nie rozbił”.

Prof. Jorgensen dokonał m.in. oszacowania różnicy siły nośnej między prawym a lewym skrzydłem samolotu.

Na podstawie czujnika mierzącego przyspieszenie możemy w punkcie brzozy odnotować przyspieszenie 1,3G. To oznacza, że samolot się wznosi. Mój model jest oparty na momencie obracania się samolotu, różnicy siły nośnej między prawym, a lewym skrzydłem w odpowiednich ramionach tych skrzydeł. Starałem się postępować bardzo prosto i dokonałem oszacowania utraconej siły nośnej zakładając że siła nośna rozkładała się równo na całej powierzchni samolotu, na skrzydłach samolotu – powiedział prof. Jorgensen

Tymczasem do końca marca, wg zapowiedzi biegłych, prokuratorzy mają otrzymać opinię dotyczącą zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska – poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa. W tym samym terminie ma być gotowa opinia ws. nagrania z samolotu Jak-40.

RIRM 

drukuj