fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Beata Gosiewska komentuje powołanie komisji ws. katastrofy smoleńskiej

Sprawiedliwości stało się zadość – tak Beata Gosiewska, europoseł PiS-u i wdowa po śp. Przemysławie Gosiewskim odbiera decyzję o powołaniu zespołu prokuratorów do śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, zapowiedział na antenie Radia Maryja i TV Trwam, że dziś wyda zarządzenie w tej sprawie. Zespołowi będzie przewodniczyć zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek, a w jego skład wejdą „doświadczeni prokuratorzy z całego kraju”.

Zadaniem zespołu ma być „całościowe, kompleksowe przeanalizowanie wszystkich materiałów związanych z tragedią smoleńską a następnie kontynuowanie tego śledztwa w ramach możliwości dowodowych”.

Beata Gosiewska mówi, że taki zespół prokuratorski był pilnie potrzebny.

My, jako rodziny, obserwując sposób prowadzenia śledztwa, byliśmy zaskakiwani na każdym kroku bardzo nieprofesjonalnym podejściem, a wręcz takim prowadzeniem śledztwa, by potwierdzić tezę Anodiny i Millera o zwykłym wypadku. Myślę, że tak, jak Komisja Badania Wypadków Lotniczych rozpoczyna śledztwo na nowo, tak samo na nowo pracę musi rozpocząć zespół Ziobry – stwierdza Beata Gosiewska.

Na początku marca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej – prowadzone dotychczas przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie – zostało przedłużone do 10 października 2016 r.

Na początku kwietnia – zgodnie z uchwalonymi w styczniu ustawami reformującymi prokuraturę – zlikwidowana ma zostać odrębna prokuratura wojskowa.

RIRM

drukuj