fot. PAP/Piotr Polak

Dariusz Matecki zapowiedział zawiadomienie do prokuratury w związku z przeszukaniem jego pokoju w hotelu sejmowym

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Dariusz Matecki, zapowiedział zawiadomienie do prokuratury w związku z przeszukaniem jego pokoju w hotelu sejmowym. Politycy PiS zaprzeczają słowom wicemarszałka Sejmu, Piotra Zgorzelskiego, który stwierdził, że przeszukanie odbyło się zgodnie z prawem i bez ingerencji w rzeczy posła.

Dariusz Matecki powiedział, że naruszono stan jego prywatnych rzeczy w pokoju poselskim bez jego wiedzy i zgody, a także nie dostarczono mu protokołu z przeszukania. Polityk zaznaczył, że doszło do kradzieży na terenie zarządzanym przez Kancelarię Sejmu, dlatego zawiadamia prokuraturę.

– Nie miałem żadnych informacji dotyczących tego, w jaki sposób to przeszukanie się odbyło. W związku z tym będę zmuszony złożyć zawiadomienie do prokuratury, na marszałka Sejmu (…), na szefa Straży Marszałkowskiej oraz na prokuratora Dariusza Ślepokurę. W związku z tym, że zatrzymano moje rzeczy i mnie o tym zupełnie nie poinformowano. Dowiedziałem się tak naprawdę o tej sytuacji dopiero później, przyjeżdżając do Sejmu. Nadużycie uprawnień. „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech” – podkreślił poseł Dariusz Matecki.

Polityk powiedział, że wśród rzeczy zatrzymanych przez służby był m.in. tablet poselski z wiadomościami od osób informujących o aferach rządu. Dodał, że w wielu przypadkach chodzi o pracowników m.in. ministerstw i urzędów, którzy teraz mogą być szykanowani w pracy.

RIRM

drukuj