fot. flickr

Cześć ekonomistów apeluje do rządu ws. przyjęcia euro w Polsce

Powraca temat przyjęcia euro w Polsce. Część tzw. liberalnych ekonomistów apeluje w liście otwartym do premiera Mateusza Morawickiego o wznowienie przygotowań do wejścia Polski w struktury eurolandu. W ich ocenie są one sprawą niecierpiącą zwłoki.  

List, pod którym podpisali się m.in. Marek Belka, Henryka Bochniarz, Stanisław Gomułka i Witold Orłowski, ukazał się dziś na łamach dziennika „Rzeczpospolita”.

Jego sygnatariusze twierdzą, że albo będziemy w strefie euro, albo w strefie wpływów Rosji. Co więcej, w ich ocenie przyjęcie euro „może się stać sposobem na wyjście Polski z impasu, w jakim się znalazła na forum europejskim”.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk, dr. nauk ekonomicznych, zwraca uwagę, że wejście do eurolandu byłoby dla nas niekorzystne pod względem gospodarczym. W jego ocenie chybiony jest także argument dotyczący bezpieczeństwa.

Waluta przed niczym nie broni. Polska jest w Unii Europejskiej, jest w NATO w związku z tym to są bezpieczniki (szczególnie ten drugi), które uniemożliwiają ingerencję Rosji w nasze sprawy. Waluta nie ma tu, w tej sprawie, nic do powiedzenia. Moim zdaniem Polska powinna kierować się dobrze pojętymi swoimi interesami, to jest rzeczywiście strategia szybszego rozwoju niż kraje Europy Zachodniej, przy jednoczesnej poprawie poziomu życia większości społeczeństwa. To umożliwia właśnie własna waluta –  podkreśla europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Ekonomiści w liście otwartym zaproponowali powołanie stałej rady, która miałaby  wskazać niezbędne zmiany, aby wybrać moment wejście do tzw. mechanizmu ERM II.

RIRM

drukuj