Czekają nas podwyżki cen paliw spowodowane ETS2
Rząd szykuje wdrożenie dyrektywy Unii Europejskiej, która obciąży opłatą sprzedawców paliw. Na początek ma to być 40 gr na litrze – poinformowała dziś „Rzeczpospolita”. Nad przepisami pracuje resort klimatu i środowiska.
Rząd zamierza wdrożyć unijną dyrektywę obciążającą opłatą sprzedawców paliw. Przygotowywane regulacje dotyczą wprowadzenia unijnego systemu ETS2, który ma objąć rynek paliw do pojazdów i ogrzewania domów.
Od 2027 roku dostawcy benzyny, węgla i gazu będą mieli obowiązek nabywania uprawnień do emisji CO2. W praktyce oznacza to, że będą musieli płacić swoisty podatek od swoich wyrobów, co przełoży się na ceny.
Początkowo paliwa mają być droższe o 40-50 gr na litrze, rachunki za gaz wyższe o 25 proc., a za węgiel nawet więcej. Później opłaty mają być jeszcze wyższe.
Poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości nie sądzi, by udało się zatrzymać te zmiany.
– To jest realizacja całej wielkiej koncepcji Nowego Zielonego Ładu. Wbrew temu, co zapowiadał rząd Donalda Tuska, że nie będzie realizował albo będzie spowalniał Zielony Ład, okazuje się, że ta realizacja cały czas (…) postępuje. Tutaj jest taka charakterystyka, że te opłaty będą odprowadzać operatorzy, czyli ten, kto dostarcza paliwo, np. gazowe (…), ale finalnie będzie obciążony klient, który kupuje metr sześcienny gazu. Podobna sytuacja jest z paliwem i podobna sytuacja jest z użytkowaniem węgla kamiennego. To będzie powodować koszty funkcjonowania polskich rodzin, biznesu i całej sfery gospodarczej, ponieważ będą dodatkowe opłaty – podkreślił polityk.
Prawdopodobnie do września Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawi gotowy projekt przepisów wdrażających system ETS2.
RIRM



