fot. PAP/Łukasz Gągulski

Czarne chmury nad premierem Czech

Czarne chmury zawisły nad premierem Czech. Andrej Babisz ma być jedną z głównych twarzy jakie pojawiają się w aferze Pandora Papers.

Pandora Papers to wyciek 12 mln dokumentów dotyczących ukrytych majątków, unikania opodatkowania oraz prania brudnych pieniędzy przez bogate i wpływowe osoby na świecie. Na liście znaleźli się światowi przywódcy, miliarderzy i ponad 300 polityków z 90 krajów świata. Dane pochodziły z 14 firm świadczących usługi finansowe.

W śledztwie wzięło udział ponad 600 dziennikarzy, a dokumenty analizowało ponad 140 organizacji związanych z mediami. Teraz ujawniono, że z rajów podatkowych korzystali m.in. prezydent Ekwadoru, król Jordanii, a także premier Czech Andrej Babisz.

W 2009 roku na konto bankowe szefa czeskiego rządu przelano 15 milionów euro. Za tę kwotę zakupiono 16 luksusowych nieruchomości, w tym zamek na Lazurowym Wybrzeżu. Andrej Babisz nie zawarł tych informacji w żadnym rozliczeniu majątkowym. Zdaniem dziennikarzy, premierowi grozi dochodzenie we Francji, Stanach Zjednoczonych oraz w Czechach, jeżeli policja w Pradze stwierdzi, że podejrzenie o pranie brudnych pieniędzy jest wiarygodne.

Szef czeskiego rządu zaprzecza doniesieniom. W niedzielę oświadczył, że publikacje są próbą oczernienia go i wpłynięcia na wynik przyszłotygodniowych wyborów parlamentarnych.

TV Trwam News

drukuj