fot. PAP/Leszek Szymański

Co z wyborami prezydenckimi?

W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, jakoby Jarosław Gowin chciał wyjść z rządu, jeśli wybory prezydenckie odbędą się w konstytucyjnym terminie.  „To – mam nadzieję – fake newsy. Mamy do siebie zaufanie, współpracujemy i działamy razem” – mówił w rozmowie z redakcją TV Trwam wicepremier Jacek Sasin.

Pojawia się coraz więcej głosów postulujących o zmianę daty wyborów prezydenckich w obliczu trwającej epidemii. Posłowie PiS złożyli we wtorek w Sejmie projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego. Zakłada on możliwość równoległego przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego i tradycyjnego. Sejm ma się zająć tym projektem jutro. W mediach pojawiły się dzisiaj informacje, że Jarosław Gowin zapowiadał, że będzie chciał wyjść z rządu, jeśli wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

– To – mam nadzieję – takie fake newsy, które dzisiejsze media donoszą. Rozmawiamy wewnątrz Zjednoczonej Prawicy o najlepszych rozwiązaniach, które pozwolą przeprowadzić wybory prezydenckie w konstytucyjnym terminie i w sposób jak najbardziej bezpieczny dla Polaków. Wszyscy do tego dążymy. To jest nasz wspólny cel. Jestem przekonany, że uda nam się go zrealizować – zaznaczył wicepremier Jacek Sasin.

Co zrobi PiS, jeśli jednak Jarosław Gowin postawi ultimatum: albo przełożenie wyborów i Porozumienie zostaje w rządzie, albo wybory w maju i Porozumienie wychodzi z rządu?

– Ja nie sądzę, żebyśmy mogli w ogóle mówić o sytuacji jakiegoś ultimatum wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. My mamy do siebie zaufanie, współpracujemy, działamy razem, a to, że rozmawiamy o różnych trudnych sprawach, a często mam również inne spojrzenie czy inne poglądy, to nie znaczy, że mamy tu z tego powodu rozbijać ten projekt polityczny – podkreślił Jacek Sasin.

Dlatego wicepremier liczy, że także w kwestii terminu wyborów prezydenckich dojdzie do porozumienia z partią Jarosława Gowina.

TV Trwam News

drukuj