fot. wikipedia

Co dalej z ustawą o jawności zarobków z NBP?

Wciąż nie wiemy, jaki los spotka projekt ustawy o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim. Regulacjom sprzeciwia się prezes banku Adam Glapiński. Zapowiada on spotkanie z prezydentem.

Adam Glapiński nie jest zwolennikiem procedowanej ustawy o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim.

– Nie rozumiemy dlaczego inne instytucje sektora publicznego, związane z rynkiem finansowym, nie są objęte tego rodzaju regulacją, takie jak Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy Komisja Nadzoru Finansowego – powiedział prof. Adam Glapiński.

Ostateczną decyzję w sprawie tego, czy ustawa wejdzie w życie, czy nie, podejmie prezydent Andrzej Duda. Sam prezydent podkreślił, że jest zwolennikiem jawności, bo Narodowy Bank Polski to instytucja publiczna.

– Pan prezydent nie powiedział, że jest zwolennikiem ustawy, tej konkretnej ustawy, która się jeszcze u niego na biurku przecież nie pojawiła, tylko że jest zwolennikiem jawności – tłumaczył rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

O spotkanie z prezydentem zabiega prezes Narodowego Banku Polskiego.

– Jeszcze nie rozmawiałem z prezydentem, nie wiem, jaką ma opinię na ten temat, w najbliższym czasie będę rozmawiał. Nie ingeruję w proces legislacyjny – zapewnił Adam Glapiński.

Prezydencki rzecznik nie mówi „nie”.

– To zupełnie naturalne, że prezes NBP, umocowany konstytucyjnie, chce się spotkać się z panem prezydentem, omówić różne kwestie – zaznaczył Błażej Spychalski.

Kwestii do omówienia jest sporo. Wątpliwości co do jawności zarobków w NBP nie brakuje. W tej sprawie trzeba zachować dużą ostrożność – podkreśla ekonomista Małgorzata Popławska.

– Żebyśmy nie wylali dziecka z kąpielą i nie sprawili, że ludzie zaczną się bać przychodzić do sektora publicznego i stracimy kolejną falę dobrych fachowców – wskazuje Małgorzata Popławska.

Wielu fachowców może przejść do sektora prywatnego.

– Zablokowanie w 2009 roku pensji urzędników z powodu kryzysu i później ich nieodblokowanie spowodowało, że dużo bardzo dobrych ekspertów odeszło z państwowych instytucji i przeszło do dużych branż prywatnych i dla tych branż prywatnych osiągali bardzo duże zyski – często kosztem państwa. Tutaj trzeba więc wypośrodkować. Ja bym apelował, żebyśmy nie mieli taniego państwa za wszelką cenę – mówi ekonomista Artur Beń.

Procedowany projekt ustawy o jawności zarobków w NBP prezes Adam Glapiński odczytuje jako uderzenie w niezależność banku. Wynika to zresztą wprost z opinii Europejskiego Banku Centralnego, a tę będzie brał pod uwagę prezydent Andrzej Duda.

TV Trwam News/RIRM

drukuj