fot. PAP/EPA

Chiny – Eksplozja przed dworcem kolejowym w niespokojnym Sinkiangu

Bomba wybuchła w środę przed dworcem kolejowym w Urumczi, stolicy niespokojnego regionu Sinkiang w Chinach, raniąc ok. 50 osób. Tego samego dnia prezydent Chin Xi Jinping zakończył wizytę w regionie, podczas której zapowiedział zaostrzenie walki z terroryzmem.

Do wybuchu doszło ok. godz. 19 (13 czasu polskiego) w południowej części Sinkiangu (Xinjiangu), na północnym zachodzie kraju. Państwowa agencja Xinhua podała, że źródło eksplozji znajdowało się blisko porzuconego bagażu, zostawionego między wyjściem z dworca a pobliskim przystankiem autobusowym.

Ewakuowano ludzi z miejsca zdarzenia i wstrzymano ruch kolejowy w okolicy.

Rzecznik rządu Luo Fuyong podał, że władze wciąż badają przyczynę zajścia i czekają na ostateczne dane o bilansie ofiar. Według japońskiej agencji Kyodo rannych zostało ponad 50 osób.

Z doniesień chińskich mediów nie wynika, czy prezydent Xi Jinping przebywał jeszcze w Sinkiangu, gdy miała miejsce eksplozja. W środę zakończyła się jego czterodniowa wizyta w tym regionie, podczas której Xi zapowiedział zaostrzenie walki z terroryzmem. Była to jego pierwsza podróż do regionu w roli szefa państwa.

Tymczasem środowy incydent wykazał lukę w forsowanej przez Pekin polityce bezpieczeństwa i może być odbierany jako kompromitacja dla władz – komentuje agencja Reutera.

W Sinkiangu regularnie dochodzi do konfliktów pomiędzy stanowiącymi większość w tym regionie Ujgurami, czyli wyznającą islam mniejszością etniczną, a ludnością napływową należącą do chińskiej grupy etnicznej Han. Ujgurzy twierdzą, że są dyskryminowani przez władze, skarżą się na prześladowania kulturalne i religijne. Pekin zarzuca ugrupowaniom ujgurskim dążenia separatystyczne i terroryzm. Tylko w ubiegłym roku w regionie na skutek konfliktu zginęło ponad 100 osób.

Sąsiadujący m.in. z Pakistanem, Afganistanem, Tadżykistanem, Kirgistanem i Kazachstanem Sinkiang ma znaczenie strategiczne, a poza tym na jego obszarze znajdują się złoża ropy, gazu i węgla.

PAP

drukuj