fot. flickr.com

W Chinach rozpoczyna się dziś szczyt G20

Rozpoczynający się dziś szczyt G20 w Chinach będzie okazją do spotkania ostatniej szansy między prezydentami USA i Rosji. Barack Obama i Władimir Putin mogą omówić konflikty w Syrii i na Ukrainie.

W oficjalnych programach spotkania obu prezydentów w chińskim Hangzhou nie przewidziano dwustronnego spotkania. Doradca ds. polityki zagranicznej Kremla Jurij Uszakow „nie wykluczył” jednak roboczych rozmów przywódców.

Prof. Rafał Zenderowski zwraca uwagę, że do amerykańskich wyborów prezydenckich zostały nieco ponad dwa miesiące. Trudno zatem spodziewać od obecnego amerykańskiego prezydenta jakiś przełomowych decyzji – dodaje profesor..

– W tej chwili w dużo lepszej sytuacji jest Rosja, dlatego, że Stany Zjednoczone są przed wyborami i wtedy zasadniczo nie podejmuje się żadnych strategicznych decyzji. Nie oczekiwałbym więc, żeby doszło do jakichś przełomowych ustaleń. Będzie to raczej rozmowa dotycząca bieżącej sytuacji. Takiego obserwowania kto ma jakie intencje i jakie kroki może poczynić w przyszłości. Jeżeli jest gdzieś jakiś punkt styczny czy możliwość dojścia do porozumienia to jest to właśnie kwestia Chińska. Chińczycy stali się podstawowym rywalem dla USA już jakiś czas temu i w zasadzie dla Rosji również. Chiny z perspektywy Stanów Zjednoczonych i Rosji są rywalem, który szybko rośnie w siłę i stanowi zagrożenie dla obydwu tych państw, ich pozycji mocarstwowej czy dominującej w świecie – mówi prof. Rafał Zenderowski.

Obaj przywódcy USA I Rosji ostatni raz rozmawiali osobiście w listopadzie ub.r. na szczycie G20 w Turcji.

Spotkanie umożliwiło częściowo przełamanie lodów ws. kryzysu syryjskiego, gdzie dwa kraje prowadzą niezależne od siebie operacje wojskowe przeciwko dżihadystom. Nie doszło wtedy jednak do zbliżenia stanowisk.

Moskwę i Waszyngton dzieli przede wszystkim pogląd na przyszłość prezydenta Syrii Baszara elAsada, otwarcie popieranego przez Rosję i jednocześnie zwalczanego przez rebeliantów wspieranych przez USA.

RIRM

drukuj