fot. PAP/Radek Pietruszka

PO chce likwidacji IPN i CBA

Po raz kolejny Platforma Obywatelska zapowiedziała likwidację Instytutu Pamięci Narodowej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Takie deklaracje Grzegorza Schetyny wybrzmiały w odpowiedziach na pytania Prawa i Sprawiedliwości ws. programu Platformy Obywatelskiej.

Lider PO potwierdził wczoraj swoją zapowiedź dotyczącą przyszłości IPN i CBA.

– Zlikwidujemy IPN. IPN to 289 milionów budżetu. My podzielimy zadania IPN na Polską Akademię Nauk. Część prokuratorską przesuniemy do Prokuratury Generalnej, a pozostałą część do przywróconej przez nas Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa – mówił Grzegorz Schetyna.

Podobne zmiany Grzegorz Schetyna chce wprowadzać w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

– Podzielimy obowiązki, które dzisiaj realizuje CBA, w części przekażemy je do Centralnego Biura Śledczego Policji, a w części do Komendy Głównej Policji, która będzie koordynować walkę z korupcją – wyjaśniał lider PO.

Deklaracje lidera PO o likwidacji CBA, minister Mariusz Błaszczak nazywa przyzwoleniem na nadużycia.

– Dowodem są rozmowy przy ośmiorniczkach za pieniądze publiczne, kiedy można było usłyszeć, że jest przyzwolenie na nadużycia – podkreślał Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.

W tym kontekście minister przywołał słynną rozmowę byłego szefa CBA Pawła Wojtunika z byłą wicepremier Elżbietą Bieńkowską. Rozmowę nagraną w restauracji Sowa i Przyjaciele, z której wynika, że oboje wiedzieli o nadużyciach wśród swoich partyjnych i rządowych.

Szokujące okazuje się to, że szef CBA, która ma zajmować się zwalczaniem korupcji przyjmował te informacje bez reakcji – tłumaczy minister MSWiA.

– Grzegorz Schetyna puszcza oko do swojego zaplecza – proszę bardzo. Jeśli dojdą do władzy – to nadużycia będą dopuszczalne – dodał szef MSWiA.

Centralne Biuro Antykorupcyjne cieszy się coraz większym uznaniem wśród obywateli. 39 procent Polaków daje tej instytucji ocenę dobrą wynika z marcowego badania CBOS. Liczba ocen pozytywnych wzrosła od września 2015 roku do marca tego roku o 30 procent. Tylko w ubiegłym roku jak mówi Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA Biuro prowadziło blisko pół tysiąca śledztw postawiono podejrzanym 1275 zarzutów.

– CBA ujawniło w ubiegłym roku szkody w imieniu Skarbu Państwa w wysokości ponad 583 mln zł., a wartość ujawnionych korzyści majątkowych – to co najmniej 25 mln zł –tłumaczył Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

Jeśli PO dojdzie do władzy los Centralnego Biura Antykorupcyjnego ma podzielić także IPN. Z likwidacji Instytutu ucieszy się wiele osób, które nie mają zbyt chwalebnej karty uważa Andrzej Michałowski, były działacz NSZZ „Solidarność”.

– Przez dwa lata czytałem dokumentację w IPN-ie. Więc to się włos jeży ile ludzi wysokiego szczebla, ludzi, którzy są celebrytami w III RP, jak jest ich przeszłość. Niektórych poukrywano pod tzw. osobą zabezpieczoną – tłumaczył Andrzej Michałowski, były działacz NSZZ „Solidarność”.

Postulat likwidacji IPN Grzegorz Schetyna zgłosił po tym jak Instytut ujawnił dziennikarzom i historykom teczkę TW Bolka znalezioną w domu generała Kiszczaka. Wówczas wielu działaczy PO określało IPN policją historyczną. Likwidacja Instytutu Pamięci Narodowej uderzy w wyjaśnianie naszej skomplikowanej i ciągle w wielu obszarach nieodkrytej historii. IPN jest miejscem, które wypełnia lukę edukacyjną.

– Nie zapominajmy, że IPN jest instytutem, który zarówno ma za zadanie ściganie zbrodniarzy, odkrywanie miejsc pochówku bohaterów narodowych. Nie wyobrażam sobie zniszczenia tak wielkiego dorobku- mówiła Dominika Arendt-Wittchen, koordynatorka Stowarzyszenia Inicjatywa Historyczna.

Instytut ma przed sobą jeszcze wiele zadań do zrealizowania – mówi historyk dr Robert Derewenda.

– Musimy pamiętać o tym, że przez 50 lat, przez pół wieku uczono nieprawdziwej historii – powstało wiele książek, które teraz trzeba zupełnie inaczej przedstawić. Trzeba tą historię odkłamać – zaznaczał dr Robert Derewenda, historyk.

IPN powołano w 1999 roku, za jego utworzeniem głosowało wielu posłów PO, którzy wówczas zasiadali w ławach AWS-u. Powstanie tej instytucji motywowano patriotyzmem, sprawiedliwością, odkrywaniem prawdy i dobrem przyszłych pokoleń.

TV Trwam News/RIRM

drukuj