fot. pixabay.com

Cenzura w sieci

W styczniu bieżącego roku prezydent USA Donald Trump został dożywotnio zablokowany na Twiterze. Politycy, nie tylko ci z prawej strony, biją na alarm. Zgodnie twierdzą, że takie zachowanie to bardzo niebezpieczne zjawisko. Stanowi ono zagrożenie dla fundamentalnego prawa do wolności wypowiadania swoich poglądów.

Po wtargnięciu na Kapitol grupy manifestantów były prezydent USA Donald Trump został oskarżony przez właścicieli mediów społecznościowych o nawoływanie do nienawiści. W związku z tym Twitter zablokował mu konto. Podobne kroki rozważał wprowadzić także Facebook i Instagram. To bardzo niebezpieczne zjawisko – mówi Michał Grześ, radny Poznania z PiS.

– Właściwie poza prezydentem Donaldem Trumpem, który został dożywotnio zablokowany, mamy również inne blokady w mediach społecznościowych dotyczące katolickich mediów i katolickich publicystów – tłumaczy radny Poznania.

Takie zachowanie stanowi zagrożenie dla fundamentalnego prawa do wolności wypowiadania swoich poglądów – uważa medioznawca dr Jolanta Hajdasz.

– W mojej ocenie jest to po prostu dowód na to, że w tej sytuacji zwyciężyła cenzura – wskazuje Jolanta Hajdasz, medioznawca, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Facebook, Twitter czy Google dziś nie są poddane żadnej kontroli społecznej, jakiej poddane są np. media. Media tradycyjne funkcjonują w określonych ramach prawnych ze względu na ważną społeczną rolę, jaką pełnią we współczesnym świecie. O tym, jakie treści pojawią się w mediach społecznościowych, decyduje jedynie ich właściciel – dodaje dr Jolanta Hajdasz.

– Prywatna firma decyduje o tym, co może, a co nie może być publikowane – ocenia medioznawca.

Internet przestaje więc być tak zwaną oazą wolności, bo niewygodne treści są blokowane.

– Albo są to media społecznościowe, albo niech się po prostu nazwą media lewackie. Dzięki temu od razu będziemy wiedzieli, z czym mamy do czynienia – mówi Michał Grześ.

W związku z tą sytuacją Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad ustawą wolnościową. Ma ona zapewnić wolność słowa w internecie m.in. poprzez możliwość złożenia skargi na usunięcie danej treści przez portal. Portale takie jak Facebook czy Youtube nie będą mogły usuwać treści ani blokować kont użytkowników, jeśli treści na nich zamieszczane nie naruszają polskiego prawa. Szczegóły tego projektu ustawy na razie nie są jeszcze znane.

TV Trwam News

drukuj