fot. https://pixabay.com/

Ceny karpia są rekordowo wysokie

Przygotowanie świątecznych dań w tym roku będzie nas znacznie więcej kosztować. Jednym z przykładów podwyżek jest wysoka cena chociażby karpia. Ta niemalże obowiązkowa pozycja na wigilijnym stole może się okazać rarytasem.

Za patroszoną tuszę ryby trzeba zapłacić około 40 zł za kilogram. Znacznie więcej zapłacimy za filet, który kosztuje od 70 do 90 zł za kilogram.

Producenci tłumaczą, że jest to wynik wzrostu różnych kosztów m.in. cen produktów niezbędnych do prowadzenia hodowli np. pasz, paliwa czy energii. W ostatnich latach hodowców nie rozpieszczają także warunki pogodowe.

Susza ma wielki wpływ na wielkość produkcji oraz samych ryb, jakie są wyławiane – wskazuje Grzegorz Buraczewski, prezes Gospodarstwa Rybackiego specjalizującego się w hodowli karpia królewskiego w Knyszynie.

Częste susze oraz problemy z wodą nie dają optymalnych warunków do rozwoju tej ryby. W związku z tym produkcja jest niższa niż w latach ubiegłych. Drugą istotną rzeczą jest sytuacja geopolityczna, która przekłada się na funkcjonowanie małych firm, jak np. nasza. Brak przewidywalności odnośnie do cen był na początku roku, kiedy były zakupywane pasze i zboża. Wojna na Ukrainie spowodowała duży zamęt, chaos, wzrost skokowy cen pszenicy, co niestety przełożyło się na koszty produkcji i stąd wysoka cena karpia. Ona jest adekwatna do poniesionych kosztów – wyjaśnia Grzegorz Buraczewski.

Producenci podkreślają też, że cykl hodowlany karpia wynosi 3 lata, co oznacza, że dopiero w trzecim roku ryba nabiera wartości handlowej.

W tym roku produkcja będzie podobna do ubiegłorocznej, gdy pozyskano mniej ryb, niż wynosi średnia wieloletnia. W 2021 wyniosła 17-18 tys. ton. Trzy lata temu było to 20-21 tys. ton.

RIRM

drukuj