fot. Sara Prestianni/ Nasz Dziennik

Cel rządów Włoch i Węgier – powstrzymanie imigracji

Powstrzymanie imigracji i odsyłanie imigrantów do krajów pochodzenia – taki cel stawiają sobie rządy Włoch oraz Węgier. Szansą na zmianę polityki Unii Europejskiej w tej sprawie są przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. 

 Turyści spędzający te wakacje na hiszpańskich plażach często są świadkami scen, kiedy to do wybrzeży dobijają przepełnione imigrantami łodzie. To właśnie Hiszpania jest dla Afrykańczyków głównym szlakiem do Europy. Stało się tak po tym, jak Włochy uszczelniły swoje granice. I za to między innymi nowy włoski rząd, w tym ministra spraw wewnętrznych Mateo Salviniego, chwali premier Węgier Viktor Orban.

– Na Węgrzech minister Salvini cieszy się popularnością i wdzięcznością, ponieważ pokazuje, że migrację można powstrzymać nawet na środku morza. Nikt w krajach śródziemnomorskich, prócz niego, nie podjął dotąd tego zadania – mówił Viktor Orban.

Premier Węgier uważa ministra Salviniego za osobę, która może znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo Europy. Dla Viktora Orbana Włochy stały się poważnym sojusznikiem do zmiany polityki w całej UE. A to może nastąpić już w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

– Chcemy zmienić wiele rzeczy. Potrzebujemy nowej Komisji Europejskiej i nowego Parlamentu Europejskiego, które jednoznacznie opowiedzą się za ochroną granic i za powstrzymaniem migracji – oświadczył premier Włoch.

Mocnym przeciwnikiem tego kierunku jest prezydent Francji. Viktor Orban mówił wprost: To Macron stoi na czele partii, która chce sprowadzać imigrantów do Europy.

Natomiast z drugiej strony prezydent Macron odsyła imigrantów, którzy z Włoch próbują dostać się do Francji, co z kolei krytykował Mateo Salvini.

– Pierwszym, który powinien wykazać swoją wrażliwość i solidarność, jest francuski prezydent i mógłby to zrobić poprzez ponowne otwarcie granicy Ventimiglia – wyraził zdanie polityk.

 Krytyka ze strony Viktora Orbana i Mateo Salviniego nie uszła uwadze Emmanuelowi Macronowi, który skomentował ich wypowiedzi: „Nie ustąpię przed nacjonalistami, opowiadającymi się za dyskursem nienawiści.”

W Unii Europejskiej nadal jest wielu polityków stawiających sobie za cel stworzenie z Europy wielokulturowego tworu politycznego. Ale to spotyka się z coraz większym sprzeciwem samych Europejczyków.

W niemieckim Chemnitz na ulicę wyszli mieszkańcy miasta, po tym jak dwóch imigrantów zaatakowało nożem 35-letniego Niemca. Mężczyzna w skutek odniesionych ran zmarł.

TV Trwam News/RIRM

drukuj