fot. pixabay.com

Brytyjskie władze ograniczają dostęp do tzw. zmiany płci przez dzieci

Brytyjski rząd ogranicza dostęp do tzw. zmiany płci przez dzieci. Powodem decyzji było rosnące zaniepokojenie wśród rodziców. Okazuje się, że dzieci podejmowały decyzję o tak zwanej transformacji płciowej, nie pytając ich o zgodę.

Ideologia gender niesie za sobą rażące konsekwencje. Jedną z nich jest pomysł tzw. zmiany płci – także u dzieci, co w następstwie powoduje szereg zarówno fizycznych, jak i psychicznych okaleczeń. Do tego dochodzi rosnąca liczba samobójstw wśród osób, które zdecydowały się na to, aby dokonać tzw. zmiany płci.

Zaniepokojenie problemem rośnie wśród brytyjskich rodziców, których dzieci – często bez ich zgody – a pod wpływem obecnej w szkołach ideologii gender zaczęły wchodzić na drogę tzw. tranzycji płciowej.

Sprawę dostrzegł brytyjski rząd, który postanowił utrudnić dostęp do medycznej manipulacji płcią u dzieci. Ograniczone ma zostać stosowanie tzw. blokerów dojrzewania, ciężkiej kuracji hormonalnej, która wprowadzała niemal nieodwracalne zmiany w organizmach nastolatków. Ponadto szkoły i organizacje pozarządowe nie będą już mogły kierować na leczenie, gdy dziecku wydaje się, że ma niewłaściwą płeć.

Brytyjskie władze nieznacznie podwyższyły także wiek dzieci, które podlegają leczeniu na tle tożsamości płciowej w ramach publicznej służby zdrowia. Wcześniej mogły z tego korzystać już trzylatki – teraz będzie to możliwe od 7 lat.

Tym, co również przyczyniło się do ograniczeń w dostępie do tzw. zmiany płci przez dzieci, była decyzja o zamknięciu jedynej w kraju transpłciowej kliniki, gdzie dopuszczano się także okaleczeń wśród najmłodszych.

TV Trwam News

drukuj