fot. pixabay.com

Brytyjski sąd zdecydował o wypuszczeniu z aresztu byłego szefa RARS

Brytyjski sąd zgodził się, by Michał Kuczmierowski, były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, opuścił areszt za poręczeniem. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. Polscy prokuratorzy żądają jego ekstradycji.

Michał Kuczmierowski został zatrzymany w śledztwie, jakie prokuratorzy prowadzą wokół Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Zarzuca się mu m.in. przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.

Michał Kuczmierowski był poszukiwany najpierw listem gończym, a później europejskim nakazem aresztowania. Został zatrzymany we wrześniu. Przebywał wtedy w Londynie, dlatego trafił do brytyjskiego aresztu. Miał tam pozostać do lipca, bo wtedy może odbyć się rozprawa ekstradycyjna. Brytyjski sąd uznał jednak, że tak długi areszt nie będzie potrzebny. Informację o tym przekazał europoseł PiS, Piotr Müller.

Brytyjski sąd zdecydował o zwolnieniu z aresztu Michała Kuczmierowskiego. Oznacza to, że będzie on z wolnej stopy odpowiadać przed sądem ekstradycyjnym” – przekazał Piotr Müller, poseł do Parlamentu Europejskiego.

W śledztwie wokół Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych prokuratorzy zatrzymali trzy kolejne osoby. Związane z byłym premierem Mateuszem Morawieckim, na co wskazują słowa Marcina Kierwińskiego, ministra zajmującego się odbudową po powodzi.

„Panie Mateuszu, może czas powiedzieć „pass”? Tak byłoby lepiej dla wszystkich” – wskazał Marcin Kierwiński, minister ds. odbudowy po powodzi.

Były premier, Mateusz Morawiecki, widzi związek między wyjściem z aresztu Michała Kuczmierowskiego, a kolejnymi zatrzymaniami.

„Mają przykryć decyzję brytyjskiego sądu o wypuszczeniu z aresztu Michała Kuczmierowskiego. Chodzi o maksymalne zastraszenie wszystkich, którzy współpracowali z przeciwnikami obecnej władzy” – zwrócił uwagę Mateusz Morawiecki.

Pełnomocnikiem dwóch zatrzymanych osób jest mec. Krzysztof Wąsowski, który broni m.in. ks. Michała Olszewskiego. Alarmuje, że w sprawie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych sytuacja łudząco przypomina to, co działo się w przypadku obu pań urzędniczek z resortu sprawiedliwości w śledztwie wokół Funduszu Sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj