Bruksela: Wielu Polaków zostaje na Święta Wielkanocne
Wielki Tydzień upływa w Parlamencie Europejskim w formule tzw. tygodnia zielonego. Zgodnie z przyjętym harmonogramem europosłowie nie uczestniczą w posiedzeniach komisji ale, oprócz wiadomej pracy w Brukseli, udają się do swoich okręgów wyborczych lub biorą udział w delegacjach zagranicznych. Wielu Polaków zostaje na Święta w Belgii.
Początek Wielkiego Tygodnia to dla zatrudnionych w unijnych instytucjach niektórych Polaków odpowiedni czas na wyjazd do Polski i spędzenie Świąt Wielkanocnych w gronie najbliższych. Nie wszyscy jednak decydują się na ten krok. Znaczna część Polonii pozostaje w Brukseli.
Władze Parlamentu Europejskiego zdecydowały, że Wielki Czwartek i Wielki Piątek są w tej instytucji dniami wolnymi od pracy. Dla osób wierzących to szczególny okres skupienia, modlitwy oraz przygotowania do najważniejszych świąt w kalendarzu chrześcijańskim. Jak wynika z rozmów z przedstawicielami Polonii, wielu mieszkających w Belgii rodaków od dawna planowało przeżywanie Triduum Paschalnego na miejscu. Dotyczy to zwłaszcza rodzin, których dzieci uczęszczają do belgijskich szkół, a życie zawodowe i prywatne jest już niemalże na stałe związane z tym krajem.
Poniedziałek Wielkanocny pozostaje często dniem spotkań towarzyskich i rodzinnych. Mieszkający w Belgii Polacy kultywują tradycję wspólnego świętowania przy wielkanocnym stole, często z tradycjami wyniesionymi z kraju, tymi, które podkreślają ich więź z Polską. Rozmówcy zwracają też uwagę, że święta na emigracji sprzyjają budowaniu bliższych relacji i wzajemnemu wsparciu. W ocenie niejednego Polaka szczególnego znaczenia nabiera otaczanie się zaufanymi osobami, na które można liczyć nie tylko w codziennym życiu, ale również w trudniejszych momentach. Jak mówią, świąteczny czas to także okazja do refleksji i wyciszenia – zarówno w wymiarze osobistym, jak i wspólnotowym.
Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM




