Fot. Fiat Auto Poland

Brak realnej wizji dla przemysłu motoryzacyjnego

Minister gospodarki Janusz Piechociński nie przedstawił żadnej realnej wizji rozwoju przemysłu motoryzacyjnego – powiedział Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Szef resortu gospodarki przedstawiał w Sejmie informacje ws. sytuacji w Fiat Auto Poland oraz w sektorze motoryzacyjnym.

Wicepremier trudną sytuację w branży, tłumaczył kryzysem na rynku europejskim i przewidywanym w tym roku dalszym spadkiem popytu na auta. Według niego szansą poprawy sytuacji są ożywiające się rynki trzecie.

Solidarna Polska zgłosiła wniosek o odrzucenie tej informacji. Poseł Arkadiusz Mularczyk podkreśla, że polska gospodarka nie może być zależna od obcych koncernów.

– Jednego dnia podejmie decyzję np. o zamknięciu modelu Fiat Panda i 1500 osób pójdzie na bruk. Nie możemy być zakładnikami takiej polityki ze strony koncernów międzynarodowych. Panie ministrze, wzywamy do dialogu ze związkami zawodowymi, wzywamy do otwartej rozmowy z wszystkimi, którzy chcą rozwoju przemysłu motoryzacyjnego w Polsce. Prosimy o to, żeby ten dialog był realny i żeby coś z niego wynikało. Na chwilę obecną widzimy, że jest to szereg działań pozornych i markujących; i brak tu realnych efektów działań Ministerstwa Gospodarki i całego rządu – powiedział poseł Arkadiusz Mularczyk.

Sławomir Ciebiera, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” regionu śląsko-dąbrowskiego przypomniał, że przy ostatniej akcji strajkowej w regionie, związkowcy zaproponowali trzy postulaty, które dotyczyły przemysłu.

– Nie można tylko i wyłącznie naprawiać branży motoryzacyjnej, przemysłu motoryzacyjnego ustawą antykryzysową. Podejrzewam, że żadne przedsiębiorstwo motoryzacyjne na tę ustawę się „nie załapie”. Tak samo nie można naprawiać tego tylko i wyłącznie 12-miesięcznym okresem rozliczeniowym. Tak naprawdę 12-miesięczny okres rozliczeniowy – ta ustawa – jest bardzo szkodliwa dla pracowników. Może i dla pracodawców w jakimś stopniu również, bo to jest inna perspektywa koncernów globalnych. Musimy pamiętać, że mamy w dalszym ciągu najniższe koszty pracy – jedne z najniższych w Europie – akcentował Sławomir Ciebiera.

 

RIRM

drukuj