
Autorstwa Kudak - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11767393
Brak pieniędzy w Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych grozi likwidacją lokalnych połączeń
Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że część mieszkańców może stracić możliwość dojazdu autobusami do pracy, szkół, urzędów oraz placówek medycznych. To pokłosie braku środków w Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
„Dziennik Gazeta Prawna” poinformował, że w Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na br. zabrakło 260 mln zł w stosunku do zgłoszonych potrzeb samorządów.
Na Mazowszu zabrakło 82 mln zł, w Małopolsce blisko 80 mln zł, a na Dolnym Śląsku – około 30 mln złotych. Samorządy wskazały, że bez dodatkowego wsparcia będą zmuszone ograniczać lub całkowicie likwidować część połączeń.
Były minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk, zwrócił uwagę, że brak środków w sposób szczególny dotknie osoby zamieszkujące obszary zagrożone wykluczeniem komunikacyjnym.
– Część mieszkańców nie dojedzie do pracy, szpitali, urzędów, szkół. Będą zawieszane i likwidowane linie autobusowe, które są dofinansowywane z rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Niestety, tak działa koalicja rządząca i Donald Tusk. Brakuje empatii. Słowa Donalda Tuska i jego ministrów znaczą, iż Polska znakomicie się rozwija, a mamy do czynienia z procesem zwijania państwa – akcentował Andrzej Adamczyk.
Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych utworzył w 2019 r. rząd Zjednoczonej Prawicy. Jego celem jest przywracanie i wspieranie lokalnych połączeń autobusowych realizowanych przez gminy, powiaty i województwa.
Poseł Andrzej Adamczyk podkreślił, że dalsze funkcjonowanie Funduszu zależy od decyzji rządu i większości parlamentarnej dotyczących uzupełnienia brakujących środków.
RIRM


