fot. pixabay.com

Bracia kapucyni po raz kolejny organizują akcję pomocy pod hasłem „Wyślij pączka do Afryki”

Trwa akcja ,,Wyślij pączka do Afryki”. Bracia kapucyni, organizatorzy projektu, zachęcają, aby w sposób symboliczny podzielić się pączkami z ludźmi potrzebującymi w Afryce. Jeden słodki pączek to dwa posiłki dla afrykańskich dzieci.

W rozmowie z portalem Radiomaryja.pl brat Jerzy Steliga, sekretarz misyjny w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów prowincji krakowskiej, powiedział, że pomysłodawcą akcji „Wyślij pączka do Afryki” był brat Benedykt Pączka, który teraz sam posługuje na Czarnym Kontynencie.

– 7 lat temu w naszym sekretariacie braci kapucynów w Krakowie pracował sekretarz misyjny brat Benedykt Pączka. To w jego głowie zrodziła się idea, żeby stworzyć akcję „Wyślij pączka do Afryki” w okolicach Tłustego Czwartku. Jego nazwisko dobrze wpłynęło na rozpowszechnienie tej akcji. Ładnie to zareklamował i faktycznie taka niewielka akcja, która rozpoczęła się w niektórych szkołach krakowskich, (…) teraz się rozwinęła – mówił duchowny.

Symboliczne wysyłanie lukrowanych pączków do Afryki (wpłata dowolnej kwoty na konto fundacji), to tak naprawdę wsparcie projektów, które polscy zakonnicy realizują w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie. W tym roku jest ich 15.

– Chodzi m.in. o budowę boiska sportowego, dożywianie dzieci, zapłata czesnego za ich naukę, szczególnie za naukę sierot. Opiekujemy się również dwoma centrami kulturalnymi, (…) gdzie odbywają się zajęcia dla dzieci i młodzieży: nauka gry na instrumentach, chór, nauka języka angielskiego – tłumaczył brat Jerzy Steliga.

Ciekawym projektem jest obwoźny plac zabaw.

– Brat Paweł Kubiak stworzył już taki projekt (…) i w ubiegłym roku pomyślał, żeby podzielić się tym z dziećmi w wioskach, gdzie dojeżdża na Mszę św. Zabiera ze sobą sprzęt, czyli kilka dziecięcych rowerków, skakanki, ringo oraz inne rzeczy do zabawy – wskazał.

Duchowny wspomniał również o studni, która w Afryce dla większości ludzi jest głównym źródłem zdrowej i czystej wody.

– Jest również projekt budowy studni. Głębinowe studnie w RPA kosztują prawie 58 tys. zł. Ale to wiąże się również z tym, że jeżeli będzie zdrowa woda, to łatwiej będzie zachować higienę i zdrowie, więc nie wydamy tyle pieniędzy na lekarstwa – wskazał.

Owoce akcji „pączkowania” są bardzo konkretne: osierocone afrykańskie dzieci nie głodują i mogą chodzić do szkoły, niepełnosprawne osoby są operowane, otrzymują sprzęt ortopedyczny, wózki inwalidzkie i mogą się sprawnie poruszać. Najubożsi podopieczni misjonarzy w Afryce, dzięki wsparciu z Polski, mogą przeżyć kolejny trudny rok rebelii, powstają studnie głębinowe ze zdrową i czystą wodą, budowane są szkoły, przedszkola, kaplice i place zabaw.

– Miałem okazję w ubiegłym roku odwiedzić misjonarzy w Afryce i zobaczyć, jak realizowane są projekty. Chodziłem z bratem Robertem Wnukiem po dzielnicach, gdzie Caritas (…) rozdziela żywność dla ubogich. Spotykaliśmy się z najuboższymi. Doświadczyliśmy wielkiej wdzięczności. Uczestniczyliśmy także w dożywianiu dzieci. To również było niesamowite przeżycie i doświadczenie wielkiej radości ze strony dzieci oraz młodzieży – akcentował brat Jerzy Steliga.

Organizatorzy akcji apelują, że za jednego pączka, którego sobie odmówimy w Tłusty Czwartek i w Wielkim Poście, misjonarz (na miejscu w Afryce) ufunduje posiłki dla dwójki dzieci. „Pomagając zmienimy świat”.

Informacje o akcji znajdziesz także na stronie www.pączek.kapucyni.pl.

SK/RIRM

drukuj