Panorama Jerozolimy (fot. M. Borawski)

Blokowanie arabskich dzielnic Jerozolimy

Izraelski gabinet bezpieczeństwa zezwolił policji na blokowanie arabskich dzielnic Jerozolimy Wschodniej. Ma to związek z zaostrzeniem konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Izraelska armia rozpoczęła rozmieszczanie setek żołnierzy, którzy mają wesprzeć siły policji w miastach.

W ostatnich tygodniach napięcie miedzy Izraelczykami a Palestyńczykami sięga szczytu. Narastający konflikt przyniósł falę przemocy, zginęło już 7 Izraelczyków i 28 Palestyńczyków.

Powodem jest kolejna odsłona sporu o dostęp muzułmanów i Żydów do obiektów na Wzgórzu Świątynnym w starej części Jerozolimy. To właśnie tam znajdują się meczety Al-Aksa i Kopuła na Skale. Są tam też pozostałości obu żydowskich świątyń z czasów biblijnych.

– Hamas chwali bohaterskie czyny na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie i potwierdza, że wzrost tych operacji jest dowodem, że intifada nie może być zatrzymana, to intifada Jerozolimy. Jest to silny sygnał dla izraelskiej okupacji z powodu jego zbrodni w meczecie Al-Aksa – mówi rzecznik Hamasu w Gazie, Sami Abu Zuhri.

Saeb Erekat – główny negocjator planów pokojowych z Izraelem też wskazuje na winę Izraela.

– Obarczamy rząd Izraela całą odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne przeciw naszym ludziom i za tą falę przemocy, chaosu, ekstremizmu i rozlewu krwi – zaznacza Saeb Erekat.

Obradujący pod przewodnictwem premiera Benjamina Netanjahu izraelski gabinet bezpieczeństwa zezwolił policji na blokowanie arabskich dzielnic Jerozolimy Wschodniej. Jest też zgoda na burzenie domów bojowników palestyńskich w ciągu kilku dni po dokonaniu przez nich zamachów. Gabinet bezpieczeństwa zaaprobował również konfiskowanie  majątków i odbieranie praw stałych rezydentów Palestyńczykom zaangażowanym w walkę z Izraelem. Izraelska armia rozpoczęła rozmieszczanie setek żołnierzy mających wesprzeć siły policji w miastach na terenach okupowanych.

Mówi się już o możliwym wybuchu trzeciej intifady, która nazywa się ,,intifadą noży”.  Niestety sytuacja raczej będzie sie pogarszać – mówi politolog  dr Marcisz Szydzisz.

– Najprawdopodobniej będzie eskalacja tego rodzaju przemocy wynikająca z pewnej frustracji społeczeństwa palestyńskiego. Też może wynikające z faktu, że Izraelczycy stosują coraz radykalniejsze środki, jak niemożliwość opuszczenia dzielnic i Palestyńczycy traktują jako rodzaj opresji – zwraca uwagę Marcin Szydzisz.

W związku z eskalacją konfliktu izraelsko- palestyńskiego na Bliski Wschód chce udać się sekretarz stanu USA John Kerry.

TV Trwam News/RIRM

drukuj