Będą drakońskie kary za nieprzyjęcie migrantów?

250 tys. euro kary za odmowę przyjęcia jednego uchodźcy – taka jest propozycja Komisji Europejskiej. Informacje podaje włoski dziennik „La Stampa”. Sama propozycja ma być przedstawiona w najbliższą środę.

W połowie marca Unia Europejska zawarła porozumienie z Ankarą – Europa odsyła do Turcji nielegalnych imigrantów, sama przyjmuje uchodźców. Turcja dodatkowo dostaje wsparcie finansowe, zniesienie wiz i odblokowanie procesu akcesyjnego.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński po podpisaniu porozumienia wskazał, że z punktu widzenia Turcji to na pewno znakomite rozwiązanie, ale czy ono przybliży nas do rozwiązania problemu, to tu już takim optymistą nie jest.

Dziś, po miesiącu funkcjonowania porozumienia, wiemy jak działa wzajemna współpraca – wskazał ją premier Turcji Ahmet Davutoglu.

– Około 20 syryjskich braci zostało odesłanych do Turcji i około 110 Syryjczyków zostało wysłanych do Europy – powiedział Ahmet Davutoglu.

Wygląda więc na to, że problem z imigrantami w Europie się nie kończy.

Włoski dziennik „La Stampa” podaje, że Komisja Europejska w najbliższą środę zaproponuje nowe rozwiązania w sprawie uchodźców. Dla każdego kraju będzie wyznaczona maksymalna liczba przybyszów do przyjęcia. Za odmowę jednego nieprzyjętego imigranta będzie trzeba zapłacić ćwierć miliona euro kary.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik nie wierzy tym doniesieniom.

Karać państwa, że nie przyjmują migrantów? Moja wyobraźnia nie sięga tak daleko. Nie myślałem, że doczekam czasów, kiedy takie będą pomysły. Jeśli nawet taka decyzja by zapadła, byłaby ona sprzeczna z unijnym prawem – zaznacza Marek Wójcik.

Zapewne Komisja Europejska taki pomysł traktuje jako swoisty bat na państwa, które nie podporządkowałyby się narzuconym rozwiązaniom. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini  w wywiadzie dla dziennika „La Stampa” mówi:

„Uznaje się, że problem przerasta możliwość samodzielnego rozwiązania go przez jakikolwiek kraj i prosi się o wspólną europejską odpowiedź, ale zaraz potem – nawet jeśli podjęto decyzję – nie wciela się jej w życie, wraca się na drogę narodową i zrzuca się winę na Europę” – czytamy w wywiadzie z Federicą Mogherini.

W obliczu doniesień medialnych o drakońskich karach europoseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld ma nadzieję, że to tylko fakt medialny. Przypomina, że taka decyzja mogłaby okazać się zgubna dla Europy.

– Jeżeli setki milionów ludzi w Afryce i na Bliskim Wschodzi usłyszą, że w Europie będą przyjmować, a kto nie przyjmie zapłaci karę, to oni już się pakują – zaznacza Adam Szejnfeld.

Jedynym wyjściem jest referendum – uważa Stanisław Tyszka wicemarszałek z klubu Kukiz’15. Niech Polacy sami zdecydują czy chcą imigrantów.

– My apelujemy do rządu Prawa i Sprawiedliwości, żeby wstrzymał się z przyjmowaniem uchodźców. Zapraszamy wszystkich na stronę www.dzienreferendalny.pl Kukiz’15 od trzech miesięcy zbiera podpisy po referendum – wskazuje Stanisław Tyszka.

Udało się zebrać już 250 tys. podpisów. Pod wnioskiem o referendum musi podpisać się drugie tyle. Rzeczywistość pokazuje, że żadne decyzje unijnych urzędników nie rozwiążą problemu nielegalnej imigracji.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj