BAS oficjalnie: Polsce przysługują reparacje od Niemiec

Na stronie Sejmu opublikowano ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych dot. reparacji wojennych. W opinii stwierdzono, że zasadne jest twierdzenie, iż Polsce przysługują roszczenia odszkodowawcze od Niemiec za straty poniesione podczas II wojny światowej. Co więcej praktycznie jako jedyni nie otrzymaliśmy reparacji wojennych za krzywdy i szkody.

Biura Analiz Sejmowych opiera swoją analizę prawną m.in. na zobowiązaniach Niemiec zawartych w Czwartej Konwencji Haskiej i ustaleniach Konwencji Poczdamskiej.

Dokument został opracowany na wniosek posła Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusza Mularczyka. Parlamentarzysta zauważa, że Niemcy jeszcze do dziś płacą innym krajom odszkodowania. Jak dodaje – tylko wobec Polski prowadzona jest polityka przedawnienia i fałszywego pojednania.

Polska jako kraj nie dostała żadnych reparacji. Natomiast obywatele Polscy, myślę tu o ofiarach eksperymentów medycznych oraz o osobach, które niewolniczo pracowały na rzecz gospodarki niemieckiej, otrzymały ok. 600 mln marek. Przeliczając tą kwoty na osobę, równa się około 689 zł na osobę, czyli 150 euro. Takie kwoty wypłacono indywidualnie, natomiast krajowi nie zapłacono żadnych odszkodowań, a ta kwota, którą wypłacono (indywidualnie – przyp. red.), nie jest nawet jednym procentem kwot odszkodowań, jakie Niemcy wypłaciły innym. To pokazuje skalę –  podkreśla poseł PiS.

Według władz Niemiec i Niemieckiego Związku Wypędzonych polskie roszczenia reparacyjne pozbawione są prawnej i moralnej legitymacji. Dla strony polskiej kwestia reparacji wciąż jest otwarta i nieuregulowana.

Teraz w oparciu m.in. o ekspertyzę BAS rząd zdecyduje, w jakiej formie się upomni o odszkodowanie. Może to być droga dyplomatyczna, ale niewykluczona jest także sądowa.

RIRM

drukuj