fot. flickr.com

B. wiceprezydent Warszawy: stawię się na komisji weryfikacyjnej

Były wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak, zwolniony z ratusza po wybuchu afery reprywatyzacyjnej zapowiedział, że stawi się w czwartek przed komisją weryfikacyjną.

„Będę zeznawał zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą” – oświadczył Jarosław Jóźwiak PAP.

W środę przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki poinformował, że na czwartkowym posiedzeniu komisji chce zapytać Jarosława Jóźwiaka, „o jego wiedzę na temat reprywatyzacji”.

„Mamy nadzieję, że panu prezydentowi Jarosławowi Jóźwiakowi starczy odwagi” – podkreślił.

„Mam wątpliwości czy się stawi” dodał. „To wcale nie jest takie jasne, ponieważ mieliśmy bardzo duże problemy z doręczeniem mu wezwania. Najpierw w domu udowadniano, że rodzina nie wie, gdzie pracuje, potem jak trafiliśmy do miejskich jednostek, w których ma umowę, to odmawiano nam przyjęcia wezwania” – relacjonował szef komisji.

Zapytany przez PAP o swoje stawiennictwo przed komisją Jarosław Jóźwiak potwierdził swoją obecność. Przyznał, że komisji się nie boi.

„Będę zeznawał zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą” – zadeklarował.

Jarosław Jóźwiak zdementował doniesienia „Naszego Dziennika”. Zdaniem gazety były wiceprezydent mógł popaść w konflikt interesów. W latach 2014-2016 urząd podpisał dziewięć umów z kancelarią prawną prof. Marka Wierzbowskiego. Ich wartość to niemal 240 tys. zł, a większość tych kontraktów była zawarta w czasie urzędowania wiceprezydenta Pawła Jóźwiaka.

„Nasz Dziennik” dodał, że po odejściu z urzędu miasta Jarosław Jóźwiak został zatrudniony przez kancelarię prof. M. Wierzbowskiego. J. Jóźwiak powiedział PAP, że to „nie ta kancelaria i nie ten Marek Wierzbowski”.

PAP/RIRM

drukuj