B. Nowak: Żądajcie – chociażby od swoich samorządów – żeby wprowadzali i finansowali alternatywne programy – takie, które mogą brać przykład z poprzedniego dobrego programu „Wychowania do życia w rodzinie”

Była małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, powiedziała, że dyrektorzy, nauczyciele i rodzice mają możliwości przeciwdziałania złym zmianom w polskiej edukacji.

Zachęciła ich do aktywności oraz żądania wsparcia samorządów dla wdrażania dobrych programów profilaktyczno-wychowawczych w szkołach.

Była małopolska kurator oświaty w „Rozmowach niedokończonych”  w TV Trwam odniosła się do rozporządzenia podpisanego niedawno przez minister Barbarę Nowacką w sprawie podstawy programowej tzw. edukacji zdrowotnej. Oceniła, że protesty społeczne przeciwko ukrytej w jej ramach permisywnej edukacji seksualnej były największe od czasów ruchu „Solidarności”. Już dzisiaj ok. 2 mln osób wie, że ich dzieci są zagrożone deprawacją i się na to nie zgadzają – stwierdziła Barbara Nowak.

Była małopolska kurator oświaty zauważyła też, że dzięki presji społecznej, nowy przedmiot od września będzie w szkołach nieobowiązkowy. Zaznaczyła, że aktywność dyrektorów, nauczycieli i rodziców w tej sprawie nadal jest jednak potrzebna.

Układajcie na początku roku szkolnego programy profilaktyczno-wychowawcze i żądajcie – chociażby od swoich samorządów – żeby wprowadzali i finansowali alternatywne programy – takie, które mogą brać przykład z poprzedniego dobrego programu „Wychowania do życia w rodzinie”. Ten program przygotowywał młodego człowieka do tego, żeby podejmował obowiązki mamy, taty, żeby był człowiekiem odpowiedzialnym za losy swoje i swoich bliskich, ale również społeczne i losy państwa. To ta podstawa powinna zafunkcjonować w naszych szkołach. Jeżeli nie może być inaczej, to wprowadzajmy je przez samorządy –  powiedziała Barbara Nowak.

Barbara Nowak podkreśliła, że ani obecna minister edukacji, ani lewacki rząd nie zrezygnują ze swoich planów, jeśli nie będą widzieli naszej siły, determinacji i troski o dzieci.

RIRM

drukuj